ME piłka ręczna. Kamil Syprzak: Będzie lepiej

- Spotkanie z Serbią każdy z nas obejrzał co najmniej dwa razy i myślę, że każdy przeanalizował co robił źle. Wiemy już, jak poruszać się w ataku i ogólnie, co zrobić żeby było lepiej - zapowiada przed starciem o wszystko ze Słowacją obrotowy reprezentacji Polski Kamil Syprzak
Kacper Merk: Turniej w Serbii to dla Ciebie debiut na tak dużej imprezie.

Kamil Syprzak: I szczerze mówiąc spodziewałem się, że będzie gorzej. Gdy obudziłem się w niedzielę, przed meczem z Serbią, czułem się jak przed zwykłym ligowym spotkaniem. Trochę adrenaliny ujawniło się po przyjeździe do hali, ale po pierwszym gwizdku sędziego od razu o tym zapomniałem.

A jak zapomnieć o meczu z Serbami ?

- Wygraną ze Słowakami, bo dla nas to spotkanie o być albo nie być w mistrzostwach. Jeżeli wygramy ten mecz, jesteśmy dalej w imprezie. Jeśli się nie uda, będą jeszcze jakieś matematyczne szanse, ale lepiej po prostu ograć Słowację. Spotkanie z Serbią każdy z nas obejrzał co najmniej dwa razy - i myślę, że każdy przeanalizował co robił źle. Wiemy już, jak poruszać się w ataku i ogólnie, co zrobić żeby było lepiej.

No to jaki jest klucz do wygranej ?

- Musimy być bardziej skuteczni. Owszem, w obronie też są jeszcze jakieś elementy do poprawy, ale trener na każdym kroku podkreśla, że musimy wykonać więcej pracy w ataku; przede wszystkim więcej biegać do przodu i jeszcze bardziej angażować się w akcje ofensywne.

Rywal jest już rozpracowany ?

- Jeszcze w hali oglądaliśmy pierwszą połowę ich starcia z Duńczykami, a po powrocie do hotelu udało się zdążyć na końcówkę. Słowacy postawili Duńczykom dość trudne warunki, choć wynik może na to nie wskazuje. Ja szczególną uwagę zwróciłem na dwójkę kołowych, którzy są zawodnikami mojej postury. I w ataku, i w obronie łokcie będą więc pracować.

- Mecz ze Słowacją jak finał - mówi Bogdan Wenta