Sport.pl

Wisła wygrała z GKS-em po 20 latach

Piłkarze nożni Wisły Płock w najciekawszym meczu 13. kolejki I ligi pokonali przed własną publicznością GKS Bełchatów 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Krzysztof Janus.

Pierwsze minuty spotkania potwierdziły, że Wiśle będzie niezwykle trudno o punkty w  pojedynku z liderem rozgrywek pierwszoligowych. Już w 9. minucie meczu po błędzie bramkarza Wisły Seweryna Kiełpina, bliski strzelenia gola był Michał Renusz, który podbił piłkę nad płockim bramkarzem. Na szczęście futbolówkę zmierzającą do bramki w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił Paweł Magdoń.

Pięć minut później kibice zapomnieli o tej sytuacji, bo po indywidualnej akcji Krzysztof Janus wyprowadził Wisłę na prowadzenie. Od tego momentu podopieczni Marcina Kaczmarka przyśpieszyli. Wiedzieli, że grając z takim rywalem jak GKS Bełchatów, żeby myśleć o zwycięstwie trzeba zdobyć drugiego gola. Niestety, strzały Filipa Burkhardta i Janusa nie znalazły drogi do bramki rywali.

Tuż przed przerwą do głosy doszli goście, którzy w 41. minucie spotkania mogli doprowadzić do remisu. Ale tym razem kapitalnymi ińterwencjami popisał się Seweryn Kiełpin, który w ciągu zaledwie kilku sekund obronił najpierw strzał Pawła Baranowskiego, a chwilę później dobitkę Michała Maka.

Po przerwie nafciarze przeważali, stworzyli kilka sytuacji do strzelenia gola. W 53. minucie aktywny w tym meczu Marcin Krzywicki zdobył nawet gola, ale sędzia uznał że był na spalonym. Dwanaście minut później napastnik Wisły po podaniu Janusza Dziedzica oddał mocny strzał z narożnika pola karnego, ale futbolówka o centymetry minęła słupek bramki GKS-u strzeżonej przez Arkadiusza Malarza.

Najlepszą szansę na bardziej okazałe zwycięstwo nafciarze stracili w 84. minucie, kiedy to sędzia zawodów za zagranie ręką w polu karnym obrońy gości podyktował rzut karny dla Wisły. Jedenastki jednak nie wykorzystał Dziedzic, który niemiłosiernie spudłował. To kosztowało sporo nerwów płockich piłkarzy i kibiców, którzy do końca obawiali się o końcowy wynik tego meczu. Bo równie dobrze zamiast zwycięstwem nafciarzy mógł się on skończyć remisem. Już w doliczonym czasie gry futbolówka po uderzeniu Kamila Wacławczyka trafiła na szczęście w poprzeczkę.

Wisła Płock - GKS Bełchatów 1:0 (1:0)
Bramka: Krzysztof Janus (14.)
Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Magdoń, Sielewski Ż, Hiszpański - Góralski, Burkhardt (67. Wlazło) - Janus, Dziedzic, Kaczmarek - Krzywicki Ż (77. Sekulski)

 

 

GKS: Malarz - Basta, Baranowski Ż, Wilusz, Flis - Mateusz Mak, Baran, Rachwał (70. Szymański), Renusz (46. Prokić) - Wacławczyk, Michał Mak

Wisła Płock - GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramka: Krzysztof Janus (14.)

Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Magdoń, Sielewski Ż, Hiszpański - Góralski, Burkhardt (67. Wlazło) - Janus, Dziedzic, Kaczmarek (90. Grudzień) - Krzywicki Ż (77. Sekulski)

GKS: Malarz - Basta, Baranowski Ż, Wilusz, Flis - Mateusz Mak, Baran, Rachwał (70. Szymański), Renusz (46. Prokić) - Wacławczyk, Michał Mak

Więcej o: