Damian Salak: Mam apetyt na więcej

22-letni zawodnik Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego w ubiegłym roku wywalczył z ósemką wioślarską brązowy medal młodzieżowych mistrzostw świata.
Adam Małachowski: Trochę boję się tej rozmowy. Bo kiedy rozmawiałem z Kamilem Zajkowskim, również wioślarzem nominowanym do plebiscytu, dowiedziałem się, że miał dwa wypadki w ostatnich trzech latach. Mam nadzieję, że ty miałeś więcej szczęścia...

Damian Salak: - Myślę, że Kamil wyczerpał już limit pecha i teraz zacznie realizować swoje wioślarskie plany. Ja nie miałem dotychczas żadnych problemów zdrowotnych, kontuzje omijały mnie szerokim łukiem. I z tego się cieszę. Zdrowie jest najważniejsze. Bez niego ani rusz w tak trudnym sporcie, jak wioślarstwo.

Skąd pasja do wioślarstwa?

- Trudno powiedzieć. Przed rozpoczęciem tej przygody nigdy nie oglądałem, nawet w telewizji, rywalizacji na wodzie. Dopiero kiedy po badaniach lekarskich w klasie podstawowej przyszedłem na pierwszy trening, pomyślałem: "Tak, to jest sport dla mnie". Pasja rodziła się we mnie z dnia na dzień aż do dziś. Nie żałuję decyzji ani trochę, bo już sporo osiągnąłem, zwiedziłem trochę świata, nawiązałem nowe znajomości.

Jesteś zadowolony z ubiegłorocznych startów?

- Zeszły rok był dla mnie najlepszy. Od samego początku wszystko toczyło się po mojej myśli, dopisywało zdrowie, systematycznie rosła forma. Zwieńczeniem tego był medal młodzieżowych mistrzostw świata, który motywuje mnie do bardziej wytężonej pracy na treningach. Mam apetyt na więcej.

Obecnie jesteś z kadrą narodową seniorów na zgrupowaniu w Zakopanem.

- Do końca stycznia pracujemy nad wytrzymałością i siłą, przeważają marszobiegi górskie, siłownia, ergometry, basen pływacki, zajęcia ogólnorozwojowe, gry zespołowe i bardzo ważna - odnowa biologiczna: jacuzzi, sauna, bicze wodne, masaże. To klucz do zbudowania formy fizycznej, która - mam nadzieję - będzie mi towarzyszyć cały czas. I przyniesie sukcesy, jak w ubiegłym roku.

Plany na ten rok?

- Chcę jak najlepiej pokazać się w regatach kwalifikacyjnych do reprezentacji seniorów i młodzieżowej. Na początku lutego lecę z kadrą seniorów na obóz do Portugalii, gdzie będę zbierał doświadczenie u boku starszych zawodników. Niestety, nie będzie mnie na Płockim Balu Sportu [8 lutego - red.]. Trochę szkoda, ale przede wszystkim liczą się obowiązki.