Sport.pl

Przyjdźcie i gorąco kibicujcie tenisistom na wózkach

We wtorek na kortach Wisły rozpocznie się 20. edycja międzynarodowego turnieju tenisa na wózkach Płock Orlen Polish Open. Zawody potrwają do soboty.
Od wtorku do czwartku tenisiści będą rozgrywać mecze od godz. 9 aż do wieczora. W piątek zaplanowano półfinały. Od godz. 15 finał gry podwójnej mężczyzn oraz finał gry pojedynczej kobiet. W sobotę o godz. 11 czeka nas wielki finał singla panów.

Uczestnicy mieszkają w Hotelu Czardasz, który przeznaczył na ich potrzeby 38 pokoi jedno- i dwuosobowych. - Skorzystają też z basenu i spa, co na pewno przyda się po całym dniu na kortach - mówi rzeczniczka prasowa turnieju Monika Nowak. - W hotelu nasi goście będą jedli śniadania i kolacje, natomiast obiady - na kortach. Przewidujemy też dwie imprezy dla uczestników, w tym środowy grill oraz oficjalne party w piątek, gdzie podziękujemy partnerom za wsparcie.

O transport dba nowy partner Płock Orlen Polish Open, firma Budmat Auto, która przekazała organizatorom do dyspozycji pięć aut marki Peugeot.

Samochody nie są specjalnie dostosowane, gdyż większość zawodników bez problemu przesiada się z wózka do zwykłej "osobówki".

- Kluczem doboru aut był ich komfort oraz wielkość - mówi Paulina Śliwicka, specjalistka ds. marketingu i promocji w Budmat Auto. - Samochód został już częściowo przetestowany przez niepełnosprawnego Janusza Radgowskiego, podczas jego wyprawy wózkiem z Krakowa do Sopotu. Możemy z czystym sumieniem stwierdzić, że auto spełniło swoją rolę, jest przyjazne osobom niepełnosprawnym. Zależy nam również na tym, aby uczestnicy poruszali się autami eleganckimi, nowoczesnymi, by poczuli odrobinę luksusu.

W sumie sponsor turnieju udostępnił organizatorom dwa nowe peugeoty 3008, najnowszy 308 sw, pojemnego i wygodnego peugeota partner (rocznik 2014), a także dużego, komfortowego opla vivaro, którym uczestnicy i ich sprzęt odbierani będą z lotniska w Warszawie. Wszystkie modele będą do dyspozycji organizatorów do końca turnieju. Budmat Auto zapewnił również paliwo.

- Samochody będą prowadzone przez fajnych kierowców, przyjaciół turnieju, którzy są bardzo lubiani przez naszych tenisistów - dodaje Monika Nowak. - Od wtorku do soboty będą wozić uczestników na trasie hotel - korty - hotel. Niewykluczone też, że dostaną zlecenie zabrania uczestników do centrum handlowego czy na zwiedzanie Płocka. Po zakończeniu zmagań wszyscy zostaną odwiezieni na lotnisko. Kierowcy będą mieli też dodatkowe zadania. Zawsze dużym wyzwaniem jest zmieszczenie całego bagażu do auta, bo większość zawodników ma dwa wózki i dwie torby. A jak jeszcze trafi się wózek elektryczny, to wtedy naprawdę trzeba się trochę nadźwigać. Kierowcy - w razie potrzeby - pomogą osobie mniej sprawnej wsiąść do pojazdu.

Jedną z ciekawostek w skali chyba europejskiej jest to, że główni sponsorzy: PKN Orlen i Urząd Miasta Płocka, a także firmy Copi-Flex i drukarnia Agpress pomagają w organizacji turnieju od samego początku. Natomiast wśród zawodników, co zaskoczeniem nie jest, nie ma nikogo, kto wystąpiłby we wszystkich edycjach turnieju.

- Od samego początku jesteśmy chyba tylko ja, żona i nasze dzieci - śmieje się Wiesław Chrobot, dyrektor Płock Orlen Polish Open. - One obecność na turnieju mają zaszczepioną. Córka Justyna, która mieszka i pracuje w Coventry, już rok temu zapowiedziała, że przyjedzie z Anglii na tegoroczne zmagania. Do obecności zachęcam też wszystkich płocczan. Przyjdźcie i kibicujcie najlepszym wózkarzom na świecie! Serdecznie zapraszam.

Więcej o: