Sport.pl

Kuba Giermaziak wraca na tor po krótkich wakacjach

Kierowca Verva Racing Team, w kolejnej serii Porsche Supercup, będzie się ścigał na historycznym torze Spa-Francorchamps w Belgii. To jedna z ulubionych pętli Giermaziaka, obecnego lidera klasyfikacji generalnej wyścigu.
Polak, wspierany przez płocki koncern naftowy PKN Orlen, w przeszłości notował na tym torze doskonałe wyniki. Trzy lata temu zwyciężył, pokonując po zaciętej walce Rene Rasta. W tegorocznych mistrzostwach konkurencja jest bardzo wysoka, ale w nadchodzący weekend Giermaziak zrobi wszystko, by powiększyć przewagę nad rywalami. - Po wakacyjnej przerwie nie mogę doczekać się powrotu do ścigania - mówi Kuba Giermaziak. - Mimo odpoczynku starałem się utrzymać dobrą formę i przygotować na ostateczną walkę o tytuł mistrzowski serii Porsche Supercup. Cieszę się, że wracamy na tor, który należy do moich ulubionych. Trzy lata temu odniosłem tu zwycięstwo, w zeszłym roku prezentowaliśmy na Spa świetne tempo. Mam nadzieję, że w tym roku Belgia okaże się szczęśliwa. Pogoda bywa tu nieprzewidywalna i może stanowić duże utrudnienie. Musimy być przygotowani na każde warunki.

Spa-Francorschamps to najdłuższa pętla w tegorocznym kalendarzu prestiżowej serii Porsche Supercup. Liczy ponad 7 kilometrów. Zmiany wysokości terenu, umiejscowienie w bajecznej scenerii Ardenów oraz techniczne zakręty sprawiają, że każdy kierowca wyjątkowo wspomina wyścigi na tym obiekcie. Do tego pogoda w tym rejonie bywa nieprzewidywalna, co często dodaje dramaturgii rozgrywanym na belgijskim torze zawodom.

Wyścig odbędzie się w niedzielę o godz. 11.45. Relację na żywo będzie można zobaczyć w Eurosporcie oraz Polsacie Sport News.

Więcej o: