Sport.pl

Sędzia z Płocka zadebiutuje w piłkarskiej Lidze Mistrzów!

- Gdy prowadziłem mecze w lidze okręgowej, mówiłem kolegom, że kiedyś będę sędziował w Lidze Mistrzów. Pukali się w czoło i mówili, że bujam w obłokach. To ważna nominacja w moim życiu, ale te najważniejsze dopiero się zbliżają - podkreśla płocczanin Szymon Marciniak.
To kolejny polski sędzia piłkarski, który trafił do elitarnej Ligi Mistrzów. Arbiter z Płocka zadebiutuje w I kolejce fazy grupowej tych prestiżowych rozgrywek najprawdopodobniej we wtorek 16 września. Zaplanowano, że tego dnia zagrają: Olympiacos Pireus - Atletico Madryt, Juventus Turyn - Malmo, Liverpool - Ludogorec, Real Madryt - Basel, AS Monaco - Bayer Leverkusen, Benfica Lizbona - Zenit Petersburg, Galatasaray - Anderlecht Bruksela, Borussia Dortmund - Arsenal Londyn.

- Nominacja do poprowadzenia meczu Ligi Mistrzów to dla mnie duże wyróżnienie. Moja ciężka praca została doceniona - przyznaje w rozmowie z "Wyborczą" Szymon Marciniak. - Póki co, koncentruję się na najbliższym meczu Estonia - Słowenia w eliminacjach do mistrzostw Europy. Dopiero po powrocie z Estonii będę zajmował się debiutanckim występem w Lidze Mistrzów. Coś czuję, że będzie dreszczyk emocji.

Szymon Marciniak ma 33 lata. Rozpoczynał karierę sędziego od najniższych szczebli polskich rozgrywek. Dał się poznać jako dobry arbiter. W 2009 r. zadebiutował na boiskach ekstraklasy. Od tego czasu jego kariera dynamicznie się rozwija.

- Gdy prowadziłem mecze w lidze okręgowej, mówiłem kolegom, że kiedyś będę sędziował w Lidze Mistrzów. I że na pewno pojadę na mistrzostwa świata - wspomina Marciniak. - Większość przyjmowała to wtedy jak marzenia, które nigdy się nie spełnią. Pukali się w czoło i mówili, że bujam w obłokach. Ciężką pracą i wiarą we własne umiejętności udowodniłem jednak, że można wiele osiągnąć. Miałem też to szczęście, że na swojej drodze spotkałem ludzi, którzy mną pokierowali, doradzili. Umiałem ich słuchać i proszę, wyszło mi to na dobre.

Od dwóch lat arbiter z Płocka świetnie sobie radzi w Europie. Do tej pory poprowadził 7 spotkań w Lidze Europejskiej. Ale dwa z nich, z poprzedniego sezonu, były dla niego wyjątkowe. - Dostałem nominację na mecz 1/32 Ligi Europejskiej pomiędzy Benficą Lizbona a PAOK Saloniki - opowiada Marciniak. - Musiałem w tym meczu podjąć parę trudnych decyzji m.in. o rzucie karnym czy czerwonej kartce. I wypadłem dobrze. Członek komisji sędziowskiej UEFA wystawił mi wysoką ocenę, co, jak się okazało, było trampoliną do tego, co dzieje się teraz. Od tego momentu UEFA wzięła mnie pod lupę, dokładnie zostałem prześwietlony, aż w końcu pojawiła się kolejna nominacja do 1/16 LE. A na tym poziomie taką szansę otrzymują już nieliczni, kilkunastu w Europie. Znaleźć się w tym gronie to było wyróżnienie.

W Lidze Mistrzów Marciniakowi towarzyszyć będą Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz (asystenci), Paweł Raczkowski i Tomasz Musiał (sędziowie bramkowi) oraz Radosław Siejka w roli sędziego technicznego. - Bez mojego zespołu prawdopodobnie nie byłoby tego sukcesu. A już na pewno byłoby mi o niego trudno - podkreśla Szymon Marciniak. - W każdej pracy musi być ktoś, komu możesz zaufać. A z moim zespołem doskonale się rozumiemy i uzupełniamy. Tworzymy zgraną paczkę zgodnie z sentencją: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Nie zawsze występuje z takim składem. W meczach polskiej ligi na liniach pomaga mu rodowity płocczanin, Krzysztof Nejman. A jako sędzia techniczny jego brat, Tomasz Marciniak.

W kraju piłkarze znają Szymona Marciniaka, mają do niego zaufanie. A w Europie? - Do tych najlepszych dopiero dochodzę. Ale ze słynnymi Luisem Suarezem czy Cristiano Ronaldo nie miałem problemów. Potrafiliśmy się dogadać - dodaje arbiter z Płocka. - Cieszę się z tej nominacji, teraz jest bardzo ważna w moim życiu. Ale tak sobie myślę, że te najważniejsze dopiero się zbliżają. Nie chcę spocząć na laurach. Praca, choć nie jest łatwa, to jednak przynosi mi sporo satysfakcji, jest super. Uwielbiam to robić.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. W styczniu odbędą się wybory do grupy sędziów UEFA Elite. Jeśli płocki sędzia zostanie wybrany, a ma na to duże szanse, wówczas stanie się najmłodszym arbitrem elity w Europie. A biorąc pod uwagę też to, że FIFA przesunęła limity wiekowe dla sędziów z 45 do 50 lat, to przy założeniu, że będzie się bardzo dobrze prowadził jego przyszłość rysuje się kolorowo.

Po debiucie w Lidze Mistrzów kolejnym celem płocczanina jest występ na mistrzostwach świata. - Kilka miesięcy temu media donosiły, że jestem kandydatem do wyjazdu na brazylijski mundial. Ale tylko się uśmiechałem. Doskonale wiedziałem, że to nierealne. Na następnym mundialu, który odbędzie się w Rosji za cztery lata, mam nadzieję, już zadebiutuję - zaznacza Szymon Marciniak.

Na przełomie października i listopada szykuje się zgrupowanie 24 kandydatów na sędziów z Europy, którzy pojadą na mistrzostwa świata do Rosji. Czyżby płocczanin był w tym gronie? - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - dyplomatycznie odparł arbiter z Płocka.

Więcej o:
Komentarze (3)
Sędzia z Płocka zadebiutuje w piłkarskiej Lidze Mistrzów!
Zaloguj się
  • wrcr

    Oceniono 37 razy 37

    W końcu! Brawo! Gratulacje!

  • mati352008

    Oceniono 11 razy 11

    To jest akurat dobry arbiter i dobrze że został doceniony.

  • jmkskiw

    Oceniono 21 razy -17

    A jak to w poskiej lidze ten czlowiek sędziował??
    Drukował na zwołanie ?
    Ktoś coś o nim wie?
    Przecież nie wyszukali go w okjręgówce !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX