Sport.pl

Najlepszy rajd szutrowy dla pasjonatów jest pod Płockiem [FOTO]

- Impreza się udała. I to bardzo! Wszystko wypaliło jak należy. Kibice i zawodnicy byli bardzo zadowoleni. I już zapowiedzieli udział w przyszłym roku - tak drugą edycję Szutrowego Pikniku Rajdowego podsumowuje jego dyrektor i zarazem uczestnik Maciej Sztomberski.
W rajdzie wystartowało 15 zawodników, którzy ścigali się na drogach szutrowych w okolicach Drobina. Rajdowcy mieli do pokonania cztery odcinki, które trzeba było przejechać trzykrotnie. Łącznie było to około 40 km. Start i meta były na rynku miejskim w Drobinie. Potem rajdowcy ścigali się na odcinkach: Nowa Wieś, Milewo Świerczyn - Bęchy i Dziewanowo - Łęg. - Było szybko, ale też dramatycznie i bardzo ciężko. Z grona wszystkich startujących sześciu zawodników z powodów różnych awarii nie ukończyło rajdu. Jedno auto się paliło. Na szczęście nikt nie ucierpiał - mówi Sztomberski. - Skąd pomysł na organizację takiej imprezy? Powód był jeden: brakowało w kraju tego typu rajdów. Tak naprawdę są dwie takie imprezy: Rajd Brodnicki i Rajd Nowomiejski Szutry. Na obu są fajne odcinki, ale krótkie. Na pierwszym z nich trasa liczy około 12 km, a na drugim - 17 km. Raz zdarzyło się, że było 20 km. Można więc było poczuć pewien niedosyt.

Ambicją Fundacji "W siną dal...", która przy współpracy burmistrza miasta i gminy Drobin zorganizowała rajd szutrowy, było zrobienie jeszcze lepszej imprezy. - Biorąc pod uwagę to, że trasa naszej imprezy liczy 40 km, przebiega po szybkich i krętych odcinkach, mamy pod Płockiem najlepszy rajd szutrowy bez licencji w kraju - wyjaśnia dyrektor rajdu Maciej Sztomberski.

Postawili też na jakość. Bo mimo że mogą w nim brać udział jedynie pasjonaci ścigania się po drogach szutrowych, to nie zabrakło również specjalistów od jazdy po luźnych nawierzchniach. Wśród nich był m.in. Zbigniew Staniszewski, stały uczestnik rajdowych mistrzostw kraju. - Jechał tylko treningowo i był zachwycony. Było kilka OS-ów, których nie powstydziłyby się mistrzostwa Polski - dodaje Sztomberski. - Drugi Szutrowy Piknik Rajdowy to nowa inicjatywa, która z roku na rok się rozwija. Towarzyszy jej duże zainteresowanie. Większość uczestników już pytała, czy kolejne zawody odbędą się za miesiąc. Ale my prawdopodobnie spotkamy się dopiero w przyszłym roku.

Rajd wygrał Tomasz Jurkun z pilotem Andrzejem Chlebusem (Subaru Impreza), drugi był Adam Grycan z pilotem Markiem Kaczmarkiem (Subaru Impreza), a trzeci Filip Kamieński z pilotem Marcinem Stańczakiem (Subaru Impreza).

Więcej o: