Sport.pl

ME kadetów. Złoto polskich siatkarzy!

Reprezentacja Polski siatkarzy do lat 19 została mistrzem Europy. W finale po szalonej końcówce pokonała Włochy 3:1.MVP turnieju wybrany został Bartosz Kwolek
Polacy zmierzyli się z Włochami już drugi raz w Turcji, w pierwszym meczu grupowym wygrali po bardzo zaciętej walce 3:2. Później pokonali Danię (3:0), Rosję (3:1), Francję (3:0), Serbię (3:0) i w półfinale Turcję (3:0).

- Atmosfera w zespole jest doskonała, czuć chemię, wiarę we własne siły i możliwości. Walczymy o najwyższą pulę, o złoto! - relacjonował nam po półfinale Mariusz Kwolek, ojciec przyjmującego Bartka Kwolka, obserwujący cały turniej na miejscu.

Podopieczni trenerów Sebastiana Pawlika i Jacka Nawrockiego rozpoczęli doskonale, po ataku Jakuba Ziobrowskiego i trzech asach serwisowych Kwolka było 4:0, a później 8:3 i 12:6. Świetnie bronił libero Mateusz Masłowski, a rywalom nie pomogła zmiana atakującego - na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzili 16:10.

Podopieczni zdenerwowanego Mario Barbierego nie mieli recepty na spokojnie, dokładnie grających Polaków i przegrali seta gładko 15:25.

W drugiej partii po świetnych wyblokach Polaków i kontrach Kwolka zrobiło się 11:5 i Azzurri poprosili o czas. Na trybunach słychać było "Polska, Polska!" małej grupki uradowanych kibiców, bo na drugą przerwę biało-czerwoni schodzili, prowadząc już 16:7. Polacy byli lepsi w każdym elemencie, odrzucili rywali od siatki, zdemolowali ekipę z Półwyspu Apenińskiego do 13!

Trzeciego seta nasi kadeci rozpoczęli jakby nieco rozkojarzeni, a żywiołowi Włosi zwietrzyli szansę na nawiązanie walki, było 6:6. Ale po reprymendzie szkoleniowców nasi kadeci skoncentrowali się i wyszli na prowadzenie 13:8. Ale wtedy zaczął funkcjonować włoski blok, rywale doszli na po 15.

Po asie serwisowym Ziobrowskiego Polska odskoczyła na 19:16. Włosi nie odpuszczali, przy stanie 21:21 polscy trenerzy poprosili o przerwę. Po chwili włoski blok przełamał Kwolek, który w tym sezonie gra w pierwszoligowym SMS Spała, ale jest zawodnikiem Jastrzębskiego (więcej o tym zawodniku przeczytasz na plock.sport.pl). Następnej akcji jednak nie skończył, Włosi zapunktowali z zagrywki i w bloku i prowadzili już 24:22. Polskim kadetom udało się doprowadzić do stanu po 24 i po 25, by po autowym ataku przegrać seta trochę na własne życzenie 25:27.

Czwartą partię naładowani energią Azzuri rozpoczęli od 3:0 i 8:5 i na polskiej ławce podczas przerwy technicznej było daleko od sielanki... Sytuacja stała się zła, gdy na tablicy pojawił się wynik 13:8 dla niemal bezbłędnych w tym okresie Włochów. Ambitni Polacy zaczęli odrabiać straty, dzięki dobrej zagrywce doszli na 14:15, ale po kilku akcjach zrobiło się niestety 14:19. I znów trzeba było gonić, podobnie jak w meczu z Rosją, gdy Polacy w czwartym secie przegrywali już 11:20, ale go wygrali!

Tym razem przy stanie 20:21 Włosi poprosili o przerwę, a Polacy grali jak w transie, wygrali do 22 i mogli już szaleć z radości! Nasi zawodnicy poprawili wynik sprzed dwóch lat, gdy Polska zajęła drugie miejsce, ulegając w finale Rosji.

W meczu o trzecie miejsce Turcja pokonała Niemcy 3:1 (19, 19, -22, 18).

Polska - Włochy 3:1 (25:15, 25:13, 25:27, 25:22)

Polska: Kamil Droszyński, Łukasz Kozub, Damian Domagała, Jakub Ziobrowski Jakub Kochanowski, Dawid Woch, Patryk Niemiec, Bartosz Kwolek, Tomasz Fornal, Jędrzej Gruszczyński, Tomasz Polczyk, Mateusz Masłowski

Więcej o: