Volley Płock walczy o drugą ligę. "Jeśli głowy wytrzymają, awansujemy"

W najbliższy weekend siatkarki Volley Płock zagrają w turnieju finałowym o awans do drugiej ligi. Z grona czterech zespołów awansuje tylko najlepszy.
MUKS Volley to tegoroczny beniaminek trzeciej ligi. Młody zespół z Płocka zaprezentował się bardzo dobrze, w fazie zasadniczej zajął trzecie miejsce na Mazowszu za Nike Ostrołęka i Krótką Mysiadło. Z tymi zespołami stoczył zacięte pojedynki, a ekipy te także są w grze o drugą ligę.

W turnieju półfinałowym w Mysiadle płocczanki przegrały z Krótką, ale pokonały Wisłę Kraków i z drugiego miejsca awansowały do turnieju finałowego. W weekend w Polsce zostaną rozegrane cztery takie turnieje, z każdego najlepsza ekipa będzie się mogła cieszyć z awansu szczebel wyżej.

Volley pojedzie do niewielkiego Tuliszkowa (powiat turecki). W piątek 13 maja zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz, w sobotę - z Lisem Tuliszków, a w niedzielę - z Burzą Borowa Wieś.

Jakie są szanse na zwycięstwo w zawodach?

- Jedziemy w komplecie, mamy 15 zawodniczek, w tym jedno wzmocnienie - Martę Wójcik, która w swojej karierze broniła barw pierwszoligowego AZS Białystok - mówi trener zespołu z Płocka Jerzy Chęciński. - By awansować, trzeba zagrać w każdym meczu trzy dobre sety. Mmm nadzieję, że to nam się uda. Nie mamy nic do stracenia, jedziemy walczyć. Jeśli głowy dziewczyn wytrzymają, to jesteśmy w stanie awansować. Z drugiej strony mam szacunek do każdego przeciwnika i na pewno nikt się nie położy przed nami.