Jutrzenki mecz o wszystko. "Oby to był weekend awansów!"

W sobotę piłkarki ręczne Jutrzenki Płock czeka najważniejszy mecz w sezonie - rewanż z Sośnicą Gliwice o awans do pierwszej ligi.
Płocczanki wygrały jedną z czterech grup trzeciej ligi i w barażowym dwumeczu trafiły na bardzo mocną ekipę ze Śląska, która w swojej grupie zanotowała komplet zwycięstw. W pierwszym pojedynku na wyjeździe Jutrzenka po bardzo zaciętym, wyrównanym spotkaniu okazała się minimalnie lepsza, wygrała 24:23 (12:13). Taka zaliczka praktycznie nic nie znaczy przed rewanżem, zaplanowanym na sobotę o godz. 14.30 w hali przy SP nr 16.

- Przygotowujemy się intensywnie do tego meczu o wszystko, to dla nas najważniejsze spotkanie w sezonie, mobilizacja jest więc ogromna - podkreśla trener Jutrzenki Jarosław Krzemiński. - Ćwiczymy kilka zagrywek w ataku, ale szczególną wagę przywiązujemy do odcięcia od podań najlepszej zawodniczki rywali, grającej na kole.

Chodzi o niesamowicie skuteczną Aleksandrę Abramowicz. W lidze strzeliła 100 bramek, w meczu z Jutrzenką - aż 10, w dużej mierze od niej zależy postawa zespołu z Gliwic.

W sobotę nie zagra kontuzjowana Ola Rędzińska, pozostałe szczypiornistki są do dyspozycji szkoleniowca. Sośnica absolutnie nie składa broni, wierzy w awans i przyjedzie na Mazowsze po zwycięstwo.

- Mam nadzieję, że będzie to weekend pod znakiem awansów klubów z Płocka. W piątek wszyscy kibicujemy futbolistom w walce o ekstraklasę, a w sobotę zapraszamy kibiców na pojedynek Jutrzenki - dodał trener Krzemiński.