Sport.pl

Wielki powrót Różala?

Dwukrotny zawodowy mistrz świata w K-1 płocczanin Marcin Różalski wraca. Przed rokiem, po zdobyciu swojego drugiego tytułu, zakończył karierę zawodniczą. Teraz wiadomo, że weźmie udział w europejskich eliminacjach do Światowego K-1, którego finał odbywa się w Osace


Tylko rok wytrzymał tylko jako trener płockiego Centrum Sportów Walki. To co przeżywał w ringu, okazało się silniejsze. I najlepszy zawodnik w historii CSW, który zdobywał mistrzowskie pasy federacji ISKA (jego rywal Turek Yahaya Gulay poddał się przed 7. z 12. zakontraktowanych rund) i WKA (wygrał jednogłośną decyzją sędziów z reprezentantem Szwajcarii Mitatem Tahirsylajem), znów chce walczyć.

Różalski zaczął współpracę z nowym menedżerem Mariuszem Radlińskim, któremu w dużej mierze zawdzięcza swoją decyzję o powrocie. Nowy menedżer między innymi pomógł zdobyć finanse na rozpoczęcie przygotowań oraz możliwości startów. Popularny Różal trenuje także pod okiem nowego szkoleniowca Marka Marszała z Torunia.

Ale do finału K-1 w Osace trzeba najpierw awansować. Eliminacje MŚ odbędą się 23 maja w Łodzi. I właśnie tu po raz pierwszy po przerwie zobaczymy w akcji płockiego wojownika. Organizatorem zawodów jest przedstawiciel Światowego K-1 na Europę Donatas Simanaitis. Oprócz Różalskiego na ringu pojawią się czołowi zawodnicy europejscy.

Podczas rocznej przerwy Różalski zajmował się trenowaniem młodych adeptów sportów uderzanych. I wychodziło mu to całkiem nieźle. Jedna z jego podopiecznych Marta Chojnoska w ubiegłym roku zdobyła między innymi Puchar Polski w sandzie, oraz brązowy medal mistrzostw Europy także w sandzie. Pod koniec lutego zawodnicy Różalskiego wystartowali w lidze kick-boxingu w formułach A-1 i muay thai. Chojnoska swoją walkę A-1 w kategorii 54 kg przegrała minimalnie na punkty. Zdecydowanie lepiej spisał się drugi podopieczny Różalskiego Mariusz Kamiński w muay thai (kat. 72 kg), który ma na koncie zwycięstwo.

Na tym jednak nie koniec popisów jego zawodników. 28 marca w Kaliszu odbędzie się kolejna edycja ligi. Tym razem międzynarodowej w A-1, muay hai i K-1 Rules. CSW reprezentować będzie najlepsza trójka zawodników. W K-1 Rules wystąpi Chojnoska (kat. 57 kg) i Sebastian Borowski (kat.74kg.) W muay thai Płock reprezentował będzie Kamiński (kat.74 kg) Emocji na pewno nie zabraknie.

Ale nie tylko podopieczni Różalskiego zdobywają tytuły, choć też zawodnicy Centrum Sportów Walki. W tym samym czasie, co pierwszy rzut ligi kick-boxingu, odbyły się Mistrzostwa Polski północnej kick-boxingu w formułach semi- i light-contact juniorów. Były to jednocześnie eliminacje do centralnych mistrzostw Polski. W zawodach udział wzięło 120 zawodników i zawodniczek z 16 klubów. Klub wysłał na nie trzech reprezentantów i wszyscy do Płocka wrócili z medalami.

Po tytuły mistrza Polski w formule light-contact sięgnęli Bartosz Sitkowski (kat. 74 kg) i Dawid Piotrowski (kat. +94 kg). Brąz wywalczył Przemysław Domel (kat. 57 kg). Wszyscy zawodnicy awansowali do centralnej rywalizacji o mistrzostwo Polski .

Nic więc dziwnego, że wciąż stykający się z rywalizacją Różalski, znów zapragnął poczuć te emocje. Co na to zarząd CSW? - Bardzo się cieszymy, że tak utytułowany zawodnik zdecydował się wrócić do ringu - tłumaczy prezes CSW Zygmunt Różalski. - Marcin znalazł nowego trenera, menedżera i sponsora, co jeszcze bardziej nas cieszy. Będzie mógł spełniać się spełnić nie tylko jako trener wciąż nowych adeptów sztuk walki, ale i jako zawodnik. Powrót nie przeszkodzi mu w pracy w CSW, bo w ciągu roku stoczy około czterech pojedynków. Wszyscy będziemy mieli z tego korzyść.