Mistrzowie Polski bliżej finału, ale...

W półfinale play-off szczypiorniści Wisły prowadzą z AZS AWFiS Gdańsk już 2:0. Teraz rywalizacja przenosi się do Gdańska, gdzie jak pokazał drugi pojedynek, wcale nafciarzom nie będzie łatwo zwyciężyć
Przypomnijmy, że w sobotę zwyciężyli 22:16. W niedzielę gdańszczanie grali twardo w obronie i przede wszystkim skutecznie w ataku. W przeciwieństwie do nafciarzy. - W porównaniu z sobotnim meczem zagraliśmy gorzej, szczególnie w pierwszej połowie meczu - przyznał Sebastian Rumniak. - Popełniliśmy kilka głupich błędów, których ustrzegliśmy się w pierwszym spotkaniu. Na szczęście znów wygraliśmy 25:23 i jesteśmy w bardziej komfortowej sytuacji przed meczami rewanżowymi.

Ale w Gdańsku poprzeczka będzie zawieszona jeszcze wyżej. Z akademikami w sezonie zasadniczym przegrała tam nie tylko Wisła, ale i Vive Kielce. - Mamy świadomość, że w rewanżu postawią nam ciężkie warunki, jednak liczę, że sprawę awansu przesądzimy już w sobotę - dodał Bartosz Wuszter.

- Wisła wygrała w ostatnich dziesięciu minutach rutyną i ograniem. My takich spotkań jeszcze nie graliśmy. A takie mecze trzeba umieć grać. Zły wybór pozycji rzutowych moich zawodników zadecydował o wyniku - skwitował trener akademików Daniel Waszkiewicz.

Mina Flemminga Olivera Jensena była daleka od radości. - Nie znam polskiego i nie wiem, co skandowała publiczność, ale gdy przegrywaliśmy trzema bramkami, można było poczuć, że mamy fantastycznych kibiców. W Gdańsku spodziewam się jednego lub dwóch bardzo ciężkich meczów. Dlatego cieszę się, że na wyjazd do zespołu wróci już Adam Twardo - stwierdził Duńczyk.