Paluch: Na Kielce każdy się mobilizuje

Niezależnie od kontuzji, niezależnie od formy i myślenia o celach krótko- lub dalekosiężnych, przychodzi w ekstraklasie szczypiorniaka taki dzień, kiedy wszystko inne musi odejść na bok. Święta wojna Wisły i Vive - to jest wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. - To są zupełnie inne mecze - mówi skrzydłowy Wisły Tomasz Paluch
Andrzej Zarębski: Przerwa w rozgrywkach jest dość długa.

Tomasz Paluch, skrzydłowy Wisły: Ale czasu na odpoczynek nie ma w ogóle. Mamy cięższe treningi, dużo biegamy. Musimy dobrze się przygotować kondycyjnie. Przecież już 11 listopada czeka nas wyjazd do Kielc.

W obecnej sytuacji kadrowej może być wam ciężko.

- Najważniejsze, że dużo chłopaków wraca do zdrowia. Może uda nam się to jakoś skleić do kupy. Musimy znów się zgrać i odzyskać pewność na boisku.

Na tę część sezonu mieliście dwa cele. Awans do trzeciej rundy Pucharu EHF i wyjazdowy mecz z Vive. Tymczasem z pucharów już odpadliście...

- Próbowaliśmy walczyć, ale w tak okrojonym składzie nie było możliwości. Przecież w Islandii było chyba 8, może 10 ludzi do grania. W tym pięciu skrzydłowych. Nie było szans na wygraną, zwłaszcza że nie było żadnego zagrożenia z drugiej linii.

A potem były jeszcze te dwa słabe mecze z Zagłębiem i Nielbą.

- Byliśmy podłamani odpadnięciem z pucharu. Dobrze, że Michał Zołoteńko wrócił do gry i zaprezentował się naprawdę bardzo dobrze. Na szczęście z Nielbą udało się wygrać, bo Zagłębie z zimną krwią wykorzystało naszą słabość.

Vive to jednak Vive. Co by nie mówić prawdziwa potęga.

- No właśnie. Ale z Kielcami to są zupełnie inne mecze. Każdy się na nie mobilizuje. Nie ma co płakać nad kontuzjami, tylko wziąć się do roboty. Każdy z nas, bez wyjątku, musi się wznieść na wyżyny. Będziemy walczyć.

Słychać w Wiśle głosy, że zamiast spinać się na ten mecz, lepiej skupić się na play-offach.

- Ja uważam, że ten mecz ma znaczenie. Jeśli będziemy z nimi walczyć, to zobaczą, że nawet w tak trudnej sytuacji jesteśmy mocni. Nie możemy podać im się na tacy na pożarcie. Widać po meczach w Lidze Mistrzów, że są w dobrej dyspozycji. Ale nasze starcia zawsze wywołują dużo takiej fajnej agresji. To będzie na pewno dobry mecz.