Sport.pl

Zołoteńko: Wierzę w medal, złoty medal

Szczypiorniści Wisły pilnie śledzą mecze kolegów z reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy i wierzą w medal. - Chłopaki są w takim sztosie, że ciężko ich będzie komukolwiek zatrzymać - mówi płocki rozgrywający Michał Zołoteńko
Andrzej Zarębski: Niezależnie od wyniku spotkania z Francją [rozmawialiśmy przed wczorajszym spotkaniem - red.] team Bogdana Wenty już odniósł sukces.

Michał Zołoteńko, rozgrywający Wisły: - Bez dwóch zdań. Te mistrzostwa są przełomowe w naszym wykonaniu. Chłopaki naprawdę grają świetnie i oby tak do niedzieli.

Na mistrzostwach świata już dwa razy z rzędu Polska zdobyła medal. Na mistrzostwach Starego Kontynentu nawet nie zbliżyliśmy się do strefy finałowej.

- Nie wychodziły nam ME, bo to... najsilniejszy turniej na świecie. Od paru ładnych lat gramy tym samym składem. Chłopacy są ze sobą doskonale zgrani, mają srebro i brąz mistrzostw świata, a i olimpiada dobrze wpłynęła na ich psychikę. Teraz widać tylko tego efekty.

Który rywal w półfinale byłby dla Polski najlepszy?

- Dla naszej rozpędzonej reprezentacji nie ma to znaczenia. Chłopaki są w takim sztosie, że ciężko będzie ich zatrzymać komukolwiek.

Będzie medal?

- Jasne i to z najcenniejszego kruszcu. Obstawiam, że w niedzielę zagramy w finale. I tak jak każdy Polak chciałbym złota.

Sukcesy reprezentacji sprawiły, że o piłce ręcznej mówi się dosłownie wszędzie.

- Bo te sukcesy przyczyniają się do popularyzacji piłki ręcznej. A zawodnicy kadry będą teraz rozpoznawalni jak jeszcze nigdy.

Po pierwszym medalu na mistrzostwach świata w Niemczech hale na meczach wypełniały się po brzegi.

- Chciałbym, żeby i teraz tak było. Fajnie się gra przy pełnych trybunach. Ale przykład tych samych mistrzostw pokazał, że poza Płockiem i Kielcami, to zainteresowanie było krótkofalowe.

Dlaczego tak się dzieje?

- Nasza liga potrzebuje silnego kopniaka, żeby jej poziom się podniósł. Vive prężnie działa w Kielcach, a i my się staramy. Miejmy nadzieję, że nasza nowa hala również zapełni się fanami, którzy zobaczą drużynę o podobnym poziomie, jak nie lepszym od kieleckiego.

Jak zareagowali na porażkę Szwecji z Polską i w ogóle na odpadnięcie z ME trener Wisły Thomas Sivertsson i skrzydłowy Joakim Backstrom?

- Nasi Szwedzi są pełni podziwu dla reprezentacji Polski. Życzą jej dalszych sukcesów. Dla nich te mistrzostwa to przykra niespodzianka. A Joakim gratuluje nam każdego meczu wygranego przez chłopaków i ich świetnej postawy. Fajnie jest.