Niemcy, Węgrzy, Turcy? Kogo wylosują Wiśle

We wtorek, dokładnie o godz. 11, w Wiedniu rozpocznie się losowanie europejskich rozgrywek, w których zmierzą się piłkarze ręczni. Wisła zagra w Pucharze Zdobywców Pucharów
Płoccy szczypiorniści mieli początkowo wystąpić w Challenge Cup. Ponieważ jednak z gry wycofał się finalista Pucharu Polski, Zagłębie Lubin, nafciarze zastąpią go w PZP.

Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) niedawno podała listę zespołów, które w tym sezonie zaprezentują się w trzeciej rundzie PZP. Płocczanie rozpoczną właśnie od tego etapu i swoje spotkania rozegrają 21 lub 22 listopada, a rewanże tydzień później.

Wisła nie będzie rozstawiona w losowaniu, więc trafi na zespół silniejszy od siebie. Ma się kogo bać, bo przy pechowym losowaniu może trafić choćby na VfL Gummersbach. Niemcom, zwycięzcom z sezonu 2008/2009, udało się obronić puchar w zeszłym sezonie, więc naturalne jest, że to oni są największym faworytem w nadchodzącej edycji rozgrywek.

Poza tym nafciarze mogą spotkać się z Amaya Sport San Antonio (Hiszpania), UCM Sport Resita (Rumunia), FIF Kopenhaga (Dania), Pfadi Winterthur (Szwajcaria), Tremblay en France HB (Francja), RK Kolubara Lazarevac (Serbia), Kaustikiem Wołgograd (Rosja), Xico Andebol (Portugalia), Izmirem BSB SK (Turcja), Budivielnikiem Browary (Ukraina), Balatonfuredi KSE (Węgry), UHK Krems (Austria), Elverum Handball (Norwegia), HC Vardar Skopje (Macedonia) czy RK Maribor Branik (Słowenia).

- Rozmawialiśmy z trenerem Larsem Waltherem o tym, na kogo byłoby najlepiej trafić - mówi II trener Wisły Krzysztof Kisiel. - Bylibyśmy zadowoleni, gdyby los złączył nas z Xico Andebol z Portugalii, tureckim Izmirem BSB SK lub austriackim UHK Krems.

A jeśli chodzi o tych, których nie chcemy... - Zdecydowanie VfL Gummersbach i Kaustik Wołgograd, bo to groźne zespoły. A do tego FIF Kopenhaga, których zna trener Walther - wylicza Kisiel.