Wisła gra z Górnikiem. Musi być ostra walka

Mimo, że Wisła występuje w drugiej lidze, a w Pucharze Polski przyjdzie jej grać z ekstraklasowym zespołem Górnika Zabrze, to nikt nie wyobraża sobie, żeby nafciarze mogli to spotkanie odpuścić. Dzisiejszy mecz zacznie się o godz. 18
Ostatni ligowy pojedynek naszych piłkarzy z Okocimskim w Brzesku, był katastrofą. Zamiast zwycięstwem Wisły zakończył się jej porażką 1:2.

Teraz poprzeczka jest zawieszona zdecydowanie wyżej. Górnik Zabrze, to przecież marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Ostatni raz nafciarze spotkali się z zabrzanami 11 listopada 2009. Po ciekawym i zaciętym spotkaniu padł remis 1:1. Bramkę dla Górnika zdobył Grzegorz Bonin, a dla Wisły Łukasz Masłowski. Z kolei w Płocku ostatni pojedynek odbył się 10 sierpnia ubiegłego roku. Wtedy nasz zespół liczył na zwycięstwo, ale choć gospodarze bardzo się starali, po prostu przegrali 1:2. Bramki: dla Wisły - Mateusz Żytko, dla Górnika - Przemysław Pitry i Robert Szczot.

Wśród wszystkich piłkarzy, którzy w zeszłym sezonie zdobywali bramki w płocko-zabrzańskich pojedynkach, w najbliższym meczu wystąpi tylko Grzegorz Bonin. Śmiało można o nim powiedzieć, że ostatnio haruje na boisku za kilku. Strzela, podaje, dośrodkowuje i pomaga w obronie. Krótko mówiąc - człowiek orkiestra. Nawet w starciu z Arką Gdynia, który Górnik ostatnio przegrał 0:2, Bonin był bohaterem. Bez niego dzisiejszym rywalom Wisły, trudno byłoby się uchronić przed znacznie wyższą porażką. Więcej, ciężko byłoby komukolwiek trafić w piłkę.

Czy i w Płocku na Boninie spocznie odpowiedzialność za wynik? - Najważniejsze będzie przejście do następnej rundy - mówi pomocnik Górnika. - Musimy zdecydowanie poprawić skuteczność, bo to ostatnio szwankowało w naszej grze. Nie wiemy jeszcze, w jakim ustawieniu wyjdziemy na boisko, ale jedziemy do Płocka wygrać. A jak będzie wyglądała nasza gra? No cóż, okaże się na miejscu.

Nastroje w Wiśle nie są najlepsze. Miało być pięknie, a zaczyna być... jak zwykle. O ile jednak w I lidze można było się do tego jakoś przyzwyczaić, to w II, grać w ten sposób po prostu nie wypada. W Brzesku Wisła przeważała, ale bramkę zdobyła dopiero w 90. min spotkania. Czy w meczu z Górnikiem nafciarze powalczą o awans? - Wiadomo Górnik jest zespołem wymagającym - mówi pomocnik Wisły Tomasz Bekas. - Jednak my wyjdziemy na to spotkanie od początku skoncentrowani i będziemy chcieli... awansować do drugiej rundy. Chciałbym, żeby to spotkanie w naszym wykonaniu wyglądało tak, jak to ze Zniczem. No i najlepiej byłoby osiągnąć taki sam wynik [4:1 - red.]. Fajnie by było, gdyby na trybunach usiadło jak najwięcej kibiców. Przecież Górnik to klasowy zespół, z tradycjami i na pewno zagra z nami otwartą piłkę. Dlatego ten mecz nie będzie wyglądał tak, jak te, które gramy w II lidze.

A jeśli nie piłkarze, to może kibiców przyciągną na stadion najpiękniejsze Polki? Bo właśnie uczestniczki Festiwalu Piękna, który w weekend odbędzie się w płockim amfiteatrze, zasiądą na trybunach stadionu Wisły.

Pozostałe pary I rundy PP:

Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łódź, OKS 1945 Olsztyn - Warta Poznań, Unia Swarzędz - Pogoń Szczecin, Jarota Jarocin - Flota Świnoujście, Wigry Suwałki - Górnik Łęczna, Concordia Piotrków Trybunalski - Stal Stalowa Wola, Ruch Zdzieszowice - GKS Katowice, Stal Sanok - Dolcan Ząbki, Olimpia Elbląg - ŁKS Łódź, Start Otwock - Podbeskidzie Bielsko-Biała, Miedź Legnica - GKP Gorzów Wielkopolski, GKS Tychy - Sandecja Nowy Sącz, MKS Kutno - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - MKS Kluczbork