Wisła zagra w finałach. Jutrzenka niestety odpadła

Juniorzy Orlen Wisły dali radę. Choć przegrali z Chrobrym Głogów, potem zdemolowali puławskie Azoty i awansowali do finału mistrzostw Polski juniorów. A dziewczyny z AZS PWSZ Jutrzenka? Znów do awansu zabrakło im bramek. Tym razem dwóch.
Młodzi nafciarze bili się o awans w Głogowie. Dziewięciobramkowe zwycięstwo w meczu, w którym ich przeciwnikiem był Szczypiorniak Olsztyn, zwiastowało łatwość w osiągnięciu celu. Jednak w drugim pojedynku nasi szczypiorniści przegrali z Chrobrym 29:31. O wszystkim miało zatem zdecydować trzecie starcie z Azotami Puławy.

Jak zagrali podrażnieni nafciarze? Znakomicie. Rzucili puławianom aż 50 goli! No i wygrali 50:22. A to oznaczało, że do finału, który zostanie rozegrany w dniach 7-12 marca, awansowali z drugiego miejsca.

W fazie grupowej zmierzą się z Vive Kielce, Stalą Mielec i Kar-Do Gdynia. - Szkoda, bo mecz z Głogowem przegraliśmy na własne życzenie - wraca do turnieju półfinałowego trener Robert Jankowski. - Prowadziliśmy wysoko i nagle zaczęliśmy popełniać błędy. Właściwie całą ich masę. W rezultacie w ciągu dziesięciu minut straciliśmy osiem bramek, nie rzucając przy tym żadnej. Ciężko powiedzieć, co się stanie finałach. Spotka się tam osiem najlepszych zespołów w Polsce. Jasne, że mamy szanse na medale, ale wszystko zależy teraz od naszej dyspozycji.

Juniorki Jutrzenki walczyły o finały Mistrzostw Polski w Gdyni. Zaczęły świetnie, bo od zwycięstwa 35:18 nad zespołem MUKS Lider Świebodzin. Później przyszła porażka z Kusym Szczecin 22:24. Jedynym pocieszeniem jest to, że szczecinianki mają już na koncie złoty medal.

W tej sytuacji decydujący był pojedynek z gospodyniami turnieju, tj. z Vistalem Łączpol Gdynia. Po bardzo wyrównanym meczu padł remis 33:33. I to Vistal awansował (z pierwszego miejsca Kusy), bo miał bilans o dwie bramki lepszy. - Niestety pechowo to wszystko się dla nas ułożyło - mówi prezes Jutrzenki Sławomir Jarosz. - Na papierze wszystko wygląda coraz lepiej, ale znów brakuje odrobiny szczęścia. No cóż, przegraliśmy w sportowej walce, trzeba się z tym pogodzić i spróbować za rok. Chciałbym podziękować dziewczynom za walkę i determinację. Jestem naprawdę dumny z tego, co pokazały w tych półfinałach.