Sport.pl

W piątek Wisła gra ze Stalą Rzeszów

Wypad do Iławy to plama na honorze piłkarzy Wisły Płock. Nawet biorąc pod uwagę, że spotkanie zostało w 83. min zakończone przez sędziego, bo w tym czasie było 2:1 dla Jezioraka. Żeby poprawić choć trochę wizerunek, nafciarze muszą dziś wygrać ze Stalą Rzeszów. Początek spotkania o godz. 18.30
Nad pierwszym wiosennym meczem podopiecznych Mieczysława Broniszewskiego można by przejść do porządku dziennego, gdyby ci wygrali i gdyby pojedynek nie został przerwany. Szkoda, bo przynajmniej teoretycznie, jeszcze wiele na boisku mogło się wydarzyć. Tym bardziej że nafciarze przeważali i chwilami praktycznie nie schodzili z połowy gospodarzy. Brakowało im jednak skuteczności. Sytuacji, w przeciwieństwie do gospodarzy, mieli mnóstwo. Iławianom z kolei wystarczyły dwie, dość szczęśliwe akcje.

Żeby coś się zmieniło, o tej wpadce płocczanie muszą jak najszybciej zapomnieć. I skupić się na dzisiejszym starciu z rewelacyjnie spisującą się na wyjazdach, 8. w tabeli grupy wschodniej II ligi Stalą Rzeszów.

W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami padł wynik 4:2 dla Stali. W tamtym spotkaniu gole dla gospodarzy zdobywali Konrad Maca, Damian Szala, Wojciech Reiman i Wojciech Krauze. Dla Wisły zaś Michał Twardowski i Tomasz Bekas.

Teraz dużą nadzieję nafciarze pokładają w Jakubie Zabłockim, który w Iławie debiutował w ekipie niebiesko-biało-niebieskich. Do zespołu wprowadził się nieźle. To on zdobył honorową bramkę. - Każda minuta w tym spotkaniu była dla nas ważna - wraca do pojedynku z Jeziorakiem napastnik Wisły. - Na pewno przez te ostatnie dziesięć minut, których nie dane nam było dograć, walczylibyśmy do upadłego. Ale niestety wyszło jak wyszło. To my przegraliśmy i nie ma co szukać wymówek. Możemy się jedynie usprawiedliwiać, że była to pierwsza kolejka po przerwie zimowej i nie udało nam się zaprezentować stylu, jaki chcieliśmy pokazać. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby przekonać kibiców, że porażka w Iławie była tylko wypadkiem przy pracy. Krótko mówiąc, musimy wygrać ze Stalą.

Wisła w poprzedniej kolejce miała szansę na objęcie prowadzenia w ligowej tabeli. Po porażce Znicza Pruszków z Wigrami Suwałki 0:2 i decyzji o przełożeniu spotkania Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, wystarczyło wygrać z Jeziorakiem. Niestety to już nie pierwsza w tym sezonie sytuacja, kiedy zespoły z czołówki gubiły punkty, a nasz zespół nie potrafił tego wykorzystać.

Dobrym omenem dla nafciarzy jest to, że po zawieszeniu za żółte kartki wraca Marcin Pacan. W Iławie wyraźnie widać było, jak bardzo potrzebny jest drużynie. Bo paradoksalnie, jak na obrońcę, jest szalenie skutecznym piłkarzem. I ma na koncie tyle bramek, co drugi, najskuteczniejszy zawodnik Wisły, czyli Daniel Koczon.

Dla jednego z płockich piłkarzy starcie ze Stalą będzie szczególne. Dokładniej dla Krzysztofa Husa, który jest wychowankiem zespołu z Rzeszowa. W dodatku w Stali gra jego brat Konrad. Co prawda do bratobójczego pojedynku z powodu urazu piłkarza gości nie dojdzie, ale i tak "Husik" cieszy się na możliwość zagrania przeciwko tej drużynie. - Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy o tym, że spotkamy się w Płocku - mówi obrońca Wisły. - Niestety niedawno okazało się, że Konrad nie będzie mógł zagrać. Szkoda, bo jest to prawy obrońca, więc stanęlibyśmy oko w oko. W dodatku więcej takich okazji możemy już nie mieć. Ale dreszczyk emocji i tak czuję. Przecież tam się wychowałem.

Jak zagrają nafciarze? - Mogę powiedzieć za siebie i za całą naszą drużynę, że nie widzimy innej opcji jak zwycięstwo Wisły - dodaje Hus.

Stal nie zamierza się jednak poddać i dość optymistycznie patrzy w przyszłość. - Chcemy dobrze zacząć rundę wiosenną - zaznacza szkoleniowiec Stali Andrzej Szymański. - Mamy problem z kontuzjami, głównie z zawodnikami młodzieżowymi, ale wszyscy są głodni gry i będą chcieli się dobrze zaprezentować. Na pewno nie zamierzamy się bronić. Może nie zagramy totalnie otwartej piłki, ale na tyle otwartą, żeby postarać się zdobyć jeden, a może nawet trzy punkty.

Czy Wisła zdobędzie pierwsze punkty w rundzie wiosennej sezonu 2010/2011? Żeby poznać odpowiedź na to pytanie, trzeba się wybrać na stadion Wisły. Mecz rozpocznie się o 18.30.