Wioślarze z medalami

Płocczanie wrócili z wioślarskich mistrzostw Polski. Nasi zawodnicy wypadli bardzo dobrze, bo przywieźli z Poznania trzy medale złote, jeden srebrny i trzy brązowe. Niespodzianką okazali się 19-latkowie
W ostatni weekend na poznańskiej Malcie nasi wioślarze walczyli o medale mistrzostw Polski seniorów. W imprezie mogli brać udział wszyscy, którzy ukończyli wiek juniora, czyli mający 19 i więcej lat. Warto podkreślić, że w płockiej grupie było aż dziesięciu 19-latków.

Płockie Towarzystwo Wioślarskie wystawiło w turnieju 13 zawodników, którzy wystartowali w sześciu osadach. Jako pierwsi wystąpili ci najbardziej utytułowani z płockiej ekipy (na swoim koncie mają kilkanaście mistrzostw Polski i medale olimpijskie), czyli czwórka ze sternikiem. Osada płynąca w składzie: Tomasz Cichocki, Dominik Kubiak, Damian Salak, Damian Plewiński i Damian Wujkowski na sterze - zdobyła w tych zawodach pierwszy dla Płocka brązowy medal, ulegając wioślarzom bydgoskiego Zawiszy i ZAS-u UMK Toruń. Drugi zdobyła dwójka ze sternikiem: Dominik Kubiak, Tomasz Cichocki i sternik Sebastian Radwański. Największą niespodziankę podczas całych zawodów sprawili zdobywcy trzeciego dla PTW brązu, którzy startowali w wyścigu ósemek. Damian Salak, Damian Plewiński, Damian Kruszyński, Łukasz Lewandowski, Michał Mikołajewski, Konrad Wiśniewski, Dawid Przedpełski, Gabriel Felbór i sternik Damian Wujkowski popłynęli rewelacyjnie od początku do samego końca. Przeciwnicy nie spodziewali się, że tak młoda, złożona z 19-latków osada, bez doświadczenia w kategorii seniorów, może sięgnąć po medal. - Zwycięstwo w tej kategorii było praktycznie niemożliwe - przyznaje trener płockiej osady Jacek Karolak. - Wygrała Bydgoszcz, która już od paru ładnych lat ma pierwsze miejsce, tam wiosłują zawodnicy, którzy startowali na olimpiadzie. Osada z Torunia też była bardziej doświadczona, na trzecie miejsce typowano drugą osadę z Bydgoszczy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo nasi zawodnicy wygrali pewnie o długość łódki. To uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego, jeśli po jej ukończeniu nie zrezygnują z tego sportu, to właściwie co roku mamy szansę na medale.

Najciekawszy był wyścig skifistów. Wygrał reprezentant bydgoskiego LOTTO, ale trzej następni zawodnicy meldowali się na mecie w odstępie setnych sekundy. Tuż za podium, na czwartym miejscu, znalazł się nasz Kamil Zajkowski, który przez większość dystansu płynął na pewnym drugim miejscu. W końcówce jednak rywale się obudzili i dopadli płocczanina. Dodajmy, że przegrał z nie byle kim, bo z członkami kadry olimpijskiej Michałem Słomą (ASZ UMK Toruń) i Wiktorem Chablem (Tryton Poznań). Okazało się w dodatku, że Kamil miał kłopot ze sprzętem - poluzowana była doręczna przy wiośle. - Był to bardzo dobry występ Kamila i możemy być z niego zadowoleni, bo różnica 0,27 sekundy to jest praktycznie nic - dodaje Karolak.

Płocczanie popłynęli jeszcze w dwóch czwórkach bez sternika, zajmując odpowiednio 5. i 6. miejsce w finale.

Obok osad seniorskich wystąpili Mastersi z Płocka. Nękana kontuzjami tylko sześcioosobowa grupa zdobyła cztery medale: trzy z najcenniejszego kruszcu i jeden srebrny. Najstarszy płocki Masters to 60-latek, najmłodszy ma 38 lat.

W dwójce bez sternika najlepsi byli Bogdan Skierski i Henryk Szlachta. Kolejne złoto wywalczyła też czwórka bez sternika: Marek Chądzyński, Bogdan Guzior, Jan Skowroński i Andrzej Petrykowski. W bardzo podobnym zestawieniu - Marek Chądzyński, Bogdan Guzior, Andrzej Petrykowski i Ireneusz Pacuk (Gdańsk), sternik Sebastian Radwański - zajęli drugie miejsce, ustępując pola ekipie z Warszawy.

Płocczanie stanęli także na najwyższym stopniu podium w najbardziej widowiskowej konkurencji, czyli ósemce ze sternikiem. Wystąpili w składzie Marek Chądzyński, Bogdan Guzior, Andrzej Petrykowski, Jan Skowroński, Bogdan Skierski, Henryk Szlachta, a z pomocą naszej osadzie przyszli Przemysław Mieszkowski (Poznań), Wojciech Neumann (Bydgoszcz), zaś łodzią (również pożyczoną) manewrował sternik z Bydgoszczy Rafał Woźniak.