Początek ligi za pasem. A w Wiśle jeszcze sprawdzają

Przebywający na zgrupowaniu w Pęcławiu futboliści Wisły Płock rozegrali w środę kolejne dwa spotkania kontrolne przed startem rozgrywek I ligi. W obu meczach nafciarze przegrali z Pelikanem Łowicz 2:5 oraz z Pogonią Siedlce 2:3.
Pierwsza kolejka I ligi rozpocznie się 23 lipca. Ale dla nafciarzy sezon rozpocznie się już 20 lipca. Wtedy na wyjeździe zagrają mecz w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski z Alitem Ożarów.

Zespół wraz ze sztabem szkoleniowym przygotowuje się w Pęcławiu i rozgrywa mecze kontrolne. W środę zagrali dwa spotkania, w których rywalami nafciarzy były zespoły Pelikan Łowicz i Pogoń Siedlce.

I choć mecz z Pelikanem nafciarzom, delikatnie mówiąc, nie wyszedł, to nie ma się czym denerwować. Płocczanie wybiegli na plac gry w mocno eksperymentalnym składzie. Mieczysław Broniszewski dał szansę pokazania się młodym zawodnikom, wychowankom Wisły. - W pierwszej lidze w wyjściowym składzie będzie grał jeden albo dwóch piłkarzy. Trzeba więc sprawdzić ich na każdej pozycji i pod każdym kątem. Dziś obok siebie wystąpili Marcin Figiel z Fabianem Hiszpańskim i już wiem, że nie pokazują tego, czego bym od nich oczekiwał. W dodatku nie ma co patrzeć na suchy wynik tego sparingu, bo bramki padały po indywidualnych błędach.

Wisła podczas spotkań z Pelikanem zrobiła jedną zmianę. Tylko dlatego że Fabian Hiszpański w wyniku kontuzji nie mógł kontynuować gry. W jego miejsce pojawił się Łukasz Nadolski. Czemu płocczanie grają bez roszad? - W jednym spotkaniu grał tylko jeden skład, w drugim tak samo - tłumaczy Broniszewski. - Każdy sparing musimy wybiegać i dlatego nie robimy zmian. Jesteśmy w trakcie ciężkich treningów i takie natężenie zostanie do soboty. Po powrocie do Płocka zajmiemy się już dokładniej samą taktyką i ustawieniem.

Trener Broniszewski konkretów co do samych nazwisk zawodników podać na razie nie chce, ale... - Układam sobie pewne założenia w głowie. Chcielibyśmy grać skrzydłami - mówi szkoleniowiec nafciarzy. - Sprawdzamy jeszcze kilku zawodników pod różnym kątem. Zastanawiamy się, jak ustawiać Bartka Sielewskiego, bo może on zarówno grać w pomocy, jak i na środku obrony. Łukasz Sekulski również może być wykorzystywany w ataku i na skrzydle, więc jeszcze wszystko sprawdzamy.

W drugim meczu Wisła Płock również przegrała, tym razem z Pogonią Siedlce 2:3.

Wisła Płock - Pelikan Łowicz 2:5 (1:1)

Bramki dla Wisły: Robert Chwastek (dwie)

Wisła: Kamiński - Skumórski, Wyczałkowski, Kursa, Pielak - Chwastek, Figiel, Sekulski, Hiszpański (Nadolski) - Krzywicki, Biliński.

Wisła Płock - Pogoń Siedlce 2:3 (0:3)

Bramki dla Wisły: Łukasz Nadolski, Robert Chwastek

Wisła: Kamiński - Nadolski, Sielewski, Edson, Jakubowski - Ricardinho, Zagurskas, Kamiński, Jaroń - Daniel, Drężkowski.

Ariel Jakubowski od nowego sezonu będzie bronił barw Wisły Płock. Zawodnik to w płockim środowisku postać bardzo dobrze znana. Grał w płockim klubie w latach 2002-2004. W tym czasie zdążył pozytywnie zaprezentować się w 49 meczach, w tym raz w ramach Pucharu UEFA z FK Ventspils (remis 1:1). Przez cały pobyt w Płocku Jakubowski - prawy obrońca - wpisał się też raz na listę strzelców, potem odszedł na rok do Lecha Poznań. Potem przyszła pora na jego półtoraroczną przygodę z Jagiellonią Białystok, a później przez cztery i pół roku w Ruchu Chorzów rozegrał 108 spotkań. Ariel Jakubowski ma 34 lata.

Kolejnym nowym nabytkiem Wisły Płock jest 22-letni środkowy pomocnik "Ricardinho", czyli Ricardo Cavalcante Mendes. Jest wychowankiem brazylijskiego Esporte Clube Santo André, czyli klubu dobrze znanego polskim fanom piłki nożnej. Wszak grali w nim tacy zawodnicy jak choćby Daniel Mariano Bueno (Odra Wodzisław), Edi Andradina (Pogoń Szczecin, Korona Kielce) czy Hermes (Widzew Łódź, Korona Kielce, Jagiellonia Białystok). Ricardinho przygodę z Polską piłką nożną rozpoczął w tym roku w barwach Bogdanki Łęczna. W poprzednim sezonie zagrał w 16 spotkaniach, zdobywając 5 goli dla zespołu z Łęcznej.