Marcin Lijewski znów będzie grał w Wiśle?

Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, rosną szanse na to, że Marcin Lijewski w nowym sezonie będzie grał w Orlen Wiśle. Tym samym niespełna 36-letni szczypiornista wróciłby do płockiej drużyny po 11 latach występów w niemieckiej Bundeslidze.
O tym, że Lijewski ma wzmocnić płocki zespół w nowym sezonie, zaczęło się mówić już na początku czerwca.

Wtedy to, jako pierwszy w historii polski szczypiornista, wygrał z HSV Handball elitarną Ligę Mistrzów. Rozgrywającemu kończył się wówczas pięcioletni kontrakt z niemieckim klubem. I mimo że HSV zaproponował mu nową umowę, to jednak warunki finansowe były znacznie gorsze od dotychczasowych. I ostatecznie "Lijek" odrzucił ofertę Niemców. - Szkoda, że Marcin nie skorzystał z naszej propozycji. To dzięki jego grze możliwe były sukcesy drużyny w ostatnich latach. Jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni - powiedział cytowany przez PAP prezes klubu z Hamburga Matthias Rudolph.

Zainteresowanie pozyskaniem występującego na pozycji prawego rozgrywającego zawodnika przejawiał m.in. THW Kiel, który na nowy sezon szuka wsparcia dla serbskiego bombardiera Marko Vujina. A Niemiec Christian Zeitz, który w ekipie z Kilonii był numerem dwa na tej pozycji, związał się umową z MKB Veszprem. Ale, jak podała niemiecka agencja prasowa, 36-letni Lijewski będzie występował w jednym z polskich klubów.

Jedna z opcji zakładała, że "Lijek" trafi do pierwszoligowego Wybrzeża Gdańsk. Ale większe szanse miała Orlen Wisła, która niemal od początku medialnych spekulacji była wskazywana na głównego pracodawcę leworęcznego szczypiornisty. Jednym i chyba najpoważniejszym argumentem było to, że na krajowym podwórku tylko płocki klub, obok kieleckiego Vive, byłby w stanie sprostać wymaganiom finansowym zawodnika.

Zresztą akces ściągnięcia starszego z braci Lijewskich - młodszy Krzysztof występuje w ekipie odwiecznego rywala nafciarzy Vive Targi Kielce - zgłaszał Artur Siódmiak (ma być zatrudniony w płockim klubie jako osoba od spraw wizerunkowych). Jednak opcja ze sprowadzeniem tego zawodnika do Wisły już dziś budzi wiele kontrowersji, choćby ze względu na jego wiek, a co za tym idzie - skłonność do kontuzji. Niewykluczone, że "Lijek" w tej sytuacji byłby człowiekiem od zadań specjalnych, czyli wychodziłby w meczach kluczowych dla płockiego zespołu, np. w turnieju o dziką kartę Ligi Mistrzów czy w ligowych potyczkach z kieleckim Vive.

Marcin Lijewski to leworęczny zawodnik, który przez rok bronił barw Wisły. Od 2002 r. przez kolejnych sześć lat występował w SG Flensburg-Handewitt. W 2008 r. przeniósł się do HSV, z którym w sezonie 2008/2009 zdobył Superpuchar Niemiec i wicemistrzostwo kraju (2009/2010). W sezonie 2011/2012 ponownie wywalczył Superpuchar i wygrał ligową rywalizację. Ale swój największy sukces odniósł w ubiegłym sezonie, gdy z HSV triumfował w Lidze Mistrzów.

Informacji o przeprowadzce Lijewskiego do Płocka nie potwierdza prezes SPR Wisła Robert Raczkowski. Prezydent Andrzej Nowakowski - zapytany przez nas o ten transfer - twierdzi natomiast, że rozmowy trwają, i nie ukrywa, że klub jest bardzo zainteresowany pozyskaniem tego szczypiornisty.