Manolo Cadenas: Nasza energia i siła pochodziła od kibiców

- Montpellier jest uznaną i silną marką w Europie, dlatego spodziewaliśmy się meczu, w którym jego losy będą się ważyły do ostatniej minuty. Myślę, że w tych decydujących minutach zachowaliśmy najwięcej energii i siły, które pochodziły od naszego ósmego zawodnika - kibiców - powiedział po meczu trener piłkarzy ręcznych Orlenu Wisły Płock Manolo Cadenas.
Nafciarze wygrali rewanżowe spotkanie w Orlen Arenie 28:23 (13:10) i awansowali do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu we Francji płoccy piłkarze ręczni przegrali 27:29.

Powiedzieli po meczu

Patrice Canayer, trener Montpellier AHB

- To był bardzo trudny mecz dla mojej drużyny, toczony w znakomitej atmosferze stworzonej przez płockich kibiców. W drugiej połowie w naszym wykonaniu było zaledwie pierwszych 15 minut, ale później mieliśmy poważne problemy z koncentracją i dyscypliną.

Thierry Omeyer, bramkarz Montpellier AHB

- Jesteśmy rozczarowani wynikiem tej konfrontacji. Stanęły naprzeciw siebie dwie silne drużyny. Wpływ na końcowy wynik miało ostatnie dziesięć minut, w których popełniliśmy zbyt wiele błędów, co pozwoliło odnieść sukces rywalom.

Manolo Cadenas, trener Orlenu Wisły Płock

- Montpellier jest uznaną i silną marką w Europie, dlatego spodziewaliśmy się meczu, w którym jego losy będą się ważyły do ostatniej minuty. Myślę, że w tych decydujących minutach zachowaliśmy najwięcej energii i siły, które pochodziły od naszego ósmego zawodnika - kibiców. Bardzo dobrze w naszej bramce spisywał się Marin Sego, który był w tym spotkaniu naszym buforem bezpieczeństwa.

Ivan Nikcević, lewoskrzydłowy Orlenu Wisły Płock

- Trudno rozgrywa się mecze, grając dwa spotkania w tak krótkim odstępie czasu z tak renomowanym rywalem jak Montpellier. To strata dla rozgrywek Ligi Mistrzów, że odbędzie się ona bez tej francuskiej ekipy, ale taki jest sport. Cieszymy się z awansu, Liga Mistrzów wraca do Płocka.