Sport.pl

Hala pęknie w szwach. Kibice spragnieni "świętej wojny"

Nie ma już biletów na sobotni hit PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych pomiędzy Orlen Wisłą a Vive Kielce w Orlen Arenie. Ale uwaga! Obie ekipy zmierzą się ponownie w Płocku 13 października. Są jeszcze wejściówki na to spotkanie, warto się pośpieszyć
Pojedynki dwóch odwiecznych rywali z Płocka i Kielc od lat wzbudzają olbrzymie zainteresowanie fanów piłki ręcznej. Oba kluby nadają ton rozgrywkom ligowym w kraju, są poza zasięgiem innych drużyn zarówno pod względem sportowym, jak i marketingowym. "Święta wojna", albo jak kto woli - Gran Derbi polskiej piłki ręcznej, to obecnie jedyne ligowe widowisko, w którym na parkiecie można zobaczyć zawodników wielkiego formatu, graczy wybitnych.

A w tym sezonie pojedynki obu drużyn zapowiadają się jeszcze ciekawiej niż do tej pory. W przerwie letniej do Orlen Wisły dołączyli wielokrotni reprezentanci Polski, m.in. Marcin Lijewski i Mariusz Jurkiewicz. A także znakomity fachowiec, szkoleniowiec reprezentacji Hiszpanii, aktualnych mistrzów świata w piłce ręcznej, Manolo Cadenas.

Z kolei do Vive, trzeciej drużyny poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, które przecież już dysponuje składem kompletnym, dołączył kołowy reprezentacji Hiszpanii Julen Aguinagalde, jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych na świecie na swojej pozycji.

Sobotni mecz ligowy będzie dla siódemek z Płocka i Kielc pierwszym starciem w tym sezonie, którego stawką będzie prestiż, a także chęć udowodnienia wyższości nad odwiecznym rywalem. Będzie tym bardziej ciekawie, że normalnie na kolejne takie spotkanie kibice w Płocku musieliby czekać przez kilka miesięcy. A w tym sezonie kolejna odsłona "świętej wojny" odbędzie się już tydzień później - 13 października. Wtedy Wisła i Vive po raz pierwszy w historii zmierzą się w Lidze Mistrzów.

Klub rozpoczął sprzedaż biletów na te dwa wydarzenia we wtorek. Wejściówki można było kupować w dwóch punktach: sklepie sportowym Dagna przy ul. Nowy Rynek i sklepie kibica przy Orlen Arenie.

- Choć punkty kasowe były czynne dopiero od godz. 10, to pierwsi chętni ustawiali się w kolejce już od godz. 7 rano! Zanim wybiła godzina 10, przy sklepie kolejka liczyła około setki osób - opowiada sprzedawczyni z Dagny. I dodaje: - Do godziny 16 przeżywaliśmy w sklepie prawdziwe oblężenie. Miałam wrażenie, że kolejka ta nigdy się nie skończy.

Byli też tacy, którzy - próbując uniknąć długiego stania w kolejce, jechali pod Orlen Arenę. I tam rzeczywiście osób było jakby nieco mniej, około kilkudziesięciu. Ale to było złudne, bo drugie tyle stało w sklepie. Szybko się okazało, że by dotrzeć do kasy, a potem móc kupić upragnione bilety, trzeba było odstać w kolejce co najmniej dwie godziny.

- I nie przypominam sobie, by kiedykolwiek pierwszego dnia sprzedaży zainteresowanie biletami było aż tak duże. Nie przypominam sobie też, by w ciągu zaledwie kilku godzin bilety na "świętą wojnę" rozeszły się tak szybko. To coś nieprawdopodobnego - dodaje sprzedawczyni z Dagny. - Efekt jest taki, że na sobotni pojedynek Orlen Wisły z Vive Kielce biletów już nie ma. Są za to jeszcze wejściówki na spotkanie obu tych drużyn w Lidze Mistrzów. Miejsca tylko w górnych sektorach. I warto się śpieszyć, bo jest ich naprawdę niewiele.

Więcej o:
Komentarze (2)
Hala pęknie w szwach. Kibice spragnieni "świętej wojny"
Zaloguj się
  • top-fan

    Oceniono 6 razy 2

    złote myśli bigosa- trolla !!!

    bigos się skończył !!!

  • bigosmiszcz2

    Oceniono 6 razy -4

    Gran Derbi !!!

    Wierny kibic zwycięskich drużyn.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX