Sport.pl

Francuski sznyt płockich szczypiornistów

Choć w ubiegłym roku nie zdobyli mistrzostwa Polski, to jednak dali nam powody do dumy, awansując do elitarnej Ligi Mistrzów. Drużyna piłki ręcznej Orlen Wisła Płock to ostatni kandydat w plebiscycie na Najpopularniejszego Sportowca i Trenera Roku 2013.
Płoccy szczypiorniści od lat stają na podium mistrzostw kraju. Od 1990 roku, kiedy to po raz pierwszy zdobyli brązowy medal, byli dekorowani w sumie aż 23 razy. Na ich piersiach siedem razy zawisły krążki z tego najcenniejszego kruszcu. Ostatni raz jednak byliśmy tego świadkami w 2011 roku.

Nadzieja, że płoccy szczypiorniści w tym roku odbiją tytuł odwiecznemu rywalowi z Kielc, jest ogromna. A to za sprawą transferów. Przed startem sezonu Orlen Wisłę wzmocnili znakomici zawodnicy jak Mariusz Jurkiewicz i Marcin Lijewski. A także... trener Manolo Cadenas, którego zatrudnienie szybko okazało się strzałem w dziesiątkę. A warto zaznaczyć, że zanim złożył podpis na kontrakcie z Orlen Wisłą, został trenerem reprezentacji Hiszpanii, aktualnych mistrzów świata.

Nafciarze z takimi tuzami na pokładzie najpierw otrzymali zaproszenie od Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej do udziału w bitwie o Ligę Mistrzów. A potem wyeliminowali faworyzowany Montpellier, w składzie z takimi gwiazdami piłki ręcznej jak m.in. bramkarz Thierry Omeyer, Argentyńczyk Diego Simonet, czy Jure Dolenec. Tym samym nafciarze zgarnęli Francuzom sprzed nosa przepustkę do elitarnych klubowych rozgrywek w Europie.

Przypomnijmy, że decydujący o awansie pojedynek odbył się w wypełnionej do ostatniego miejsca Orlen Arenie. Przed spotkaniem kibice zaprezentowali ogromny transparent z ubranym na niebiesko kucharzem przygotowującym kanapkę... z żabą. A pod nim drugi z napisem: "Bon appetit, Wisło!"

Więcej o: