Nafciarze bez strat w meczu z Veszprem

Po bitwie z Veszprem następnego dnia piłkarze ręczni Orlen Wisły mieli odnowę biologiczną.
- Wszyscy zawodnicy odczuli trudy tego pojedynku. Dali z siebie 150 procent, walczyli z pełnym zaangażowaniem, determinacją. W takich sytuacjach i my mamy pełne ręce roboty - mówi jeden z masażystów w płockim zespole Mariusz Jaroszewski (drugim jest Michał Dolny).

Zawodnicy, którzy grali w niedzielę po lekkim rozbieganiu, od razu kładli się na stół do masażu, korzystali z sauny, kąpieli solankowych. Ci, którzy nie grali w ogóle, mieli trening z młodszymi piłkarzami. Zajęcia poprowadzili trenerzy: Manolo Cadenas, Krzysztof Kisiel, Artur Góral.

- Najważniejsze jednak jest to, że nie ponieśliśmy żadnych strat - podkreśla Mariusz Jaroszewski. I jak zaznacza, do rewanżu zespół przystąpi w tym samym składzie, co w pierwszym meczu. W dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoi występ obrońcy Zbigniewa Kwiatkowskiego, który ostatnio borykał się z urazem kolana. Decyzja o tym, czy zagra, ma zostać podjęta w czwartek. Tego dnia szczypiorniści Orlen Wisły odbędą trening, po południu pojadą do Warszawy. Tam przenocują w hotelu, a wcześnie rano w piątek wylecą do Budapesztu.