Sport.pl

10 bramek nafciarzy. Szwecja zatopiona

Po dramatycznym boju reprezentacja polskich szczypiornistów na mistrzostwach świata w Katarze pokonała Szwecję 24:20 (10:11). Bardzo dobrze wypadli skrzydłowi płockiej Wisły.
Stawką meczu ze Szwecją był awans do czołowej ósemki zawodów w Katarze. To był kolejny horror w wykonaniu biało-czerwonych. Polacy rozpoczęli słabo, od kilku błędów. Ale i Szwedzi nie prezentowali się zbyt dobrze, więc wynik oscylował wokół remisu. W 23. minucie Polska odskoczyła na 8:5, ale nasi gracze zaczęli gubić piłkę i rzucać z nieprzygotowanych pozycji. Za to Skandynawowie końcówkę zagrali koncertowo i do szatni zeszli, prowadząc 11:10.

Po kwadransie drugiej połowy Adam Wiśniewski wyprowadził Polskę na 15:14. Bardzo dobrze prezentowali się bramkarz Sławomir Szmal (12 skutecznych interwencji) i drugi skrzydłowy z Płocka - Michał Daszek (w sumie cztery razy pokonał szwedzkiego bramkarza). Ciężki żywot na kole miał Kamil Syprzak, na którym "wisiało" niemal bez przerwy dwóch Skandynawów. Rywale grali bardzo dobrze w obronie, ale "łapali" kary dwuminutowe i trzy minuty przed końcem nasza reprezentacja po raz pierwszy miała aż trzy bramki przewagi. 40 sekund przed końcem Wiśniewski trafił na 23:20, a w ostatnich sekundach po przechwycie rywali "dobił" Mariusz Jurkiewicz i skończyło się na 24:20. W sumie nafciarze zdobyli 10 bramek, byli widoczni w kluczowych momentach.

Za kilka dni nikt już nie będzie pamiętał słabego stylu, liczą się emocje, walka, ambicja i awans do ćwierćfinału. Tam Polska zmierzy się z Chorwacją, w barwach której występuje trzech graczy Vive Tauron Kielce. O półfinał zagramy już w środę.

Polska - Szwecja 24:20 (10:11)

Bramki dla Polski: B. Jurecki 5 (4/4 karne), M. Jurecki 5, Daszek 4, Wiśniewski 3, Bielecki 3, Jurkiewicz 2, Rojewski 1, Syprzak 1

Najwięcej bramek dla Szwecji: Petersen 5, Kallman 4, Olsson 3.

Więcej o: