Sport.pl

Wisła wygrywa w Lidze Mistrzów. Corrales bohaterem meczu w Szwecji!

Piąte zwycięstwo piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W niedzielę na wyjeździe pokonali szwedzki Alingsas 23:22 (9:8). Bohaterem meczu był hiszpański bramkarz Rodrigo Corrales, który odbił połowę wszystkich rzutów rywali!
"Reprezentacji Szwecji nie udało się awansować do 1/8 finału mistrzostw świata, bo na przeszkodzie stanęli Polacy. Teraz Alingsas spróbuje pokonać polskiego giganta - Wisłę Płock" - pisały przed tym pojedynkiem szwedzkie media. Podkreślały jednocześnie, że w płockim zespole jest aż pięciu brązowych medalistów z Kataru. Mistrz Szwecji nie miał tam żadnego reprezentanta.

Szkoleniowiec nafciarzy Manolo Cadenas nie zabrał jednak do Szwecji skrzydłowego Adama Wiśniewskiego, który ze względu na kontuzję będzie pauzował przez blisko sześć tygodni. Od pierwszych minut na parkiecie oglądaliśmy za to Kamila Syprzaka, który przez kilka ostatnich dni narzekał na problemy z barkiem.

Płocczanie byli faworytami, ale nie zaczęli tego meczu zbyt dobrze. Popełniali błędy, mieli sporo strat i problemy ze skutecznością. Pierwsze trafienie dla Wisły dopiero w 7. minucie zaliczył Nemanja Zelenović. Szwedzi sprawiali wrażenie lepiej przysposobionych do gry, szybko rozgrywali piłkę i wznawiali grę, po czym zdobywali łatwe bramki. I prowadzili do 20. minuty (6:5). Mogli wyżej, ale na szczęście w płockiej bramce świetnie spisywał się Rodrigo Corrales, który w pierwszej połowie bronił z ponad 60-procentową skutecznością!

Hiszpan najwidoczniej ma patent na Szwedów, bo po pierwszym meczu obu drużyn w Płocku (Wisła wygrała 28:25) został nominowany do siódemki kolejki Ligi Mistrzów. W niedzielę koledzy z zespołu wykorzystali dobrą formę Corralesa i odskoczyli na trzy bramki. Na przerwę schodzili jednak, prowadząc zaledwie jednym trafieniem.

Po zmianie stron mecz był bardzo wyrównany. Płocczanie nie potrafili zbudować większej przewagi niż dwie bramki, przez co do końca trzeba było drżeć o wynik. Ostatecznie wygrali, zapewniając sobie zwycięstwo na dwie minuty przed końcem. Dzięki tej wygranej Wisła nadal ma szansę, by wyprzedzić trzeci w tabeli niemiecki SG Flensburg Handewitt, do którego traci zaledwie punkt. Obie ekipy spotkają się w ostatnim meczu fazy grupowej Champions League 22 lutego w Płocku. Oczywiście, w razie zwycięstwa nafciarze mogą też teoretycznie wyprzedzić KIF Kolding, ale to mało realne, nawet w przypadku porażki Duńczyków z Barceloną - w ostatniej kolejce KIF musiałby jeszcze przegrać u siebie z Alingsas HK.

Alingsas HK - Orlen Wisła Płock 22:23 (8:9)

Alingsas: Frisk, Aggefors - Bergendahl, Claar 1 (1), Darj 2 (1), Fagerlund 6, Frend Öfors 5, Gerdtsson 1, Johansson, Konradsson 2, Larsson 2, Nilsson 1, Teern 1, Tellander 2

Orlen Wisła: Corrales, Wichary - Syprzak 2, Rocha 2 (1), Racotea 1, Jurkiewicz 4, Tioumenstev 5, Zelenović 2, Ghionea 2 (2), Daszek 1, Nikcević 4

Kary: Alingsas - 6 min; Orlen Wisła - 4 min

Sędziowali: Evgeny Zotin, Nikolay Volodkov (Rosja)

Więcej o: