Sport.pl

Fatalny mecz Wisły, porażka z Celje. Awans pod wielkim znakiem zapytania

Nie tego spodziewali się płoccy kibice, którzy niemal w komplecie stawili się w Orlen Arenie na pierwszym w tym roku meczu. Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock po fatalnym meczu przegrali ze słoweńskim Celje Pivovarna Lasko 26:31 (12:17).
THW Kiel, PSG i Veszprem z tymi tuzami europejskiej piłki ręcznej przyjdzie jeszcze rywalizować w fazie grupowej Ligi Mistrzów płockim piłkarzom ręcznym. Sobotni pojedynek ze słoweńskim Celje, z którym nafciarze wygrali na wyjeździe 28:25, był kluczowy. Raz, że rywal był w zasięgu płockiego zespołu, a dwa podejmowali go we własnej hali. Tylko zwycięstwo dawało płocczanom pewny awans do kolejnej rundy Champions League. Ale Słoweńcy też przyjechali do Płocka po zwycięstwo, które przedłużało ich szanse na awans do TOP 16.

Płoccy szczypiorniści od pierwszych minut grali źle. Szczególnie w ataku, gdzie popełniali mnóstwo niewymuszonych błędów i strat. A goście jak rasowy killer wykorzystywali każde potknięcie płockich zawodników. Jeszcze przez kwadrans pierwszej połowy przewaga Słoweńców wynosiła dwie, trzy bramki. Ale nafciarze byli ją jeszcze w stanie odrobić. Nikt się jednak nie spodziewał, że jedyne na co będzie ich stać w tym meczu, to dwukrotnie doprowadzić do wyrównania (3:3 i 8:8).

A tak właśnie było. Słoweńcy grali o wiele dynamiczniej, agresywniej w obronie i z każdą minutą punktowali czasami bezradnych nafciarzy. W rezultacie na przerwę schodzili prowadząc różnicą pięciu bramek. Na drugą połowę płocczanie wyszli jako pierwsi zaledwie po paru minutach przerwy. Rozgrzewali się. I choć wydawało się, że druga połowa będzie w ich wykonaniu o wiele lepsza, to jednak za wiele się nie zmieniło. Goście odskoczyli na dziesięć bramek przewagi.

Cień nadziei na korzystny rezultat pojawił się jeszcze w 44 minucie, od tego momentu Słoweńcy mieli problemy ze zdobywaniem bramek, w końcu dobrze funkcjonował blok defensywny. Dobrze też bronił Rodrigo Corrales. Choć były problemy w ataku, to jednak z wielkim wysiłkiem zdobywali gole. Wszystko to jednak było za mało na świetnie dysponowanych tego dnia Słoweńców.

W tym meczu piłkarze ręczni Orlen Wisły mieli sobie zapewnić awans do TOP 16. Tego jednak nie zrobili. Przed nimi trzy kolejne mecze, w których o punkty będzie piekielnie trudno. Zmierzą się z potentatami europejskiej piłki ręcznej z niemieckim THW Kiel, francuskim PSG oraz węgierskim Veszprem.

Orlen Wisła Płock - Celje Pivovarna Lasko 26:31 (12:17)

Wisła: Corrales, Wiachary - Kwiatkowski, Daszek, Racotea 1, Wiśniewski 2, Pusica, Ghionea 6, Rocha 7, Piechowski, Montoro, Tarabochia 4, Oneto, Toledo 2, Nikcević 1, Żytnikow 3

Celje: Lesjak, Gajic - Blagotinsek, Babarskas, Janc 8, Razgor, Marguc 1, Groselj, Poteko 4, Zarabec 7, Kodrin, Fizuletto 1, Malburg, Dobelsek, Mlakar 7, Zvizej 3

Kary: Orlen Wisła - 6 min; Celje - 14 min

Sędziowali: Lars Geipel, Marcus Helbig (obaj z Niemiec)

Więcej o:
Komentarze (2)
Fatalny mecz Wisły, porażka z Celje. Awans pod wielkim znakiem zapytania
Zaloguj się
  • marchw15

    Oceniono 7 razy 7

    Obdarzony ogromnym zaufaniem i nieograniczoną władzą w klubie pan trener przebimbał trzy lata w Płocku . Przez trzy lata nie zbudował drużyny. Większość jego transferów to ch...j d...a i kamieni kupa. Pozbył się najlepszych grajków. Nie osiagnął kompletnie nic. Sam zdecydował o odejsciu z klubu chcąc narzucic władzom swoje warunki na dotychczasowych zasadach co nie przyniosło żadnego efektu. pojedyncze sukcesy zupełnie go nie bronią. Dobrze, że odchodzi. Z reprezentacji Hiszpanii podobno też. Przegrał z Niemcami jak amator z LZS Pierdziszew.

  • emerica

    Oceniono 7 razy -5

    Fajnie, tak to jest jak sie zwalnia trenera na pol roku przed koncem sezonu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX