Sport.pl

Trener Kaczmarek: Nie jestem zadowolony z punktu, czuję niedosyt

- Nie jestem zadowolony z tego punktu, choć wywalczonego w meczu na wyjeździe. Bo skoro prowadząc 2:0, mając kolejne szanse na strzelenie gola, nie wykorzystujemy ich i remisujemy tracąc gola w ostatniej minucie - powiedział trener Wisły Marcin Kaczmarek.

 

Marcin Kaczmarek, trener Wisły Płock
- Nie mogę być zadowolony z tego punktu, choć wywalczonego w meczu na wyjeździe. Bo skoro prowadząc 2:0, mając kolejne szanse na strzelenie gola nie wykorzystujemy ich i remisujemy, tracąc zwycięstwo w ostatniej minucie. Czuję niedosyt. Moi piłkarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, włożyli mnóstwo wysiłku, by ten mecz wygrać. I zastanawia mnie jedno. Dlaczego po ewidentnym zagraniu ręką gracza Sandecji w pierwszej połowie nie było karnego, a w podobnej sytuacji w końcówce spotkania arbiter karnego podyktował? W tej rundzie to nie pierwszy raz, że tak się dzieje.
Ryszard Kuźma, trener Sandecji Nowy Sącz
- Wisła Płock dała nam dobrą lekcję w pierwszych 45 minutach. Możemy się tylko cieszyć, że po pierwszej połowie przegrywaliśmy tylko 0:2. Bo ten wynik dawał nam szansę odwrócenia losów tego spotkania i jak się później okazało tak było. Cieszymy się z jednego punktu, bo zdołaliśmy odrobić straty w ostatnich minutach. Nie jesteśmy zadowoleni z gry w pierwszej połowie, którą musimy dokładnie przeanalizować.

 

W sobotę piłkarze Wisły tylko zremisowali na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 2:2.

Powiedzieli po meczu:

Marcin Kaczmarek, trener Wisły Płock

- Nie jestem zadowolony z tego punktu, choć wywalczonego w meczu na wyjeździe. Bo skoro prowadząc 2:0, mając kolejne szanse na strzelenie gola nie wykorzystujemy ich i remisujemy, tracąc zwycięstwo w ostatniej minucie. Czuję niedosyt. Moi piłkarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, włożyli mnóstwo wysiłku, by ten mecz wygrać. Ale zastanawia mnie jedno. Dlaczego po ewidentnym zagraniu ręką gracza Sandecji w pierwszej połowie nie było karnego, a w podobnej sytuacji w końcówce spotkania arbiter karnego podyktował? W tej rundzie to nie pierwszy raz, że tak się dzieje.

Ryszard Kuźma, trener Sandecji Nowy Sącz

- Wisła Płock dała nam dobrą lekcję w pierwszych 45 minutach. Możemy się tylko cieszyć, że po pierwszej połowie przegrywaliśmy tylko 0:2. Bo ten wynik dawał nam szansę odwrócenia losów tego spotkania i jak się później okazało tak było. Cieszymy się z jednego punktu, bo zdołaliśmy odrobić straty w ostatnich minutach. Nie jesteśmy zadowoleni z gry w pierwszej połowie, którą musimy dokładnie przeanalizować.

Więcej o: