Patryk Stępiński ma sposób na Widzew

- Widzew jest w trudnej sytuacji pod każdym względem. Ale na stadionie Widzewa zawsze bardzo trudno się gra przyjezdnym. Teraz będzie podobnie - mówi obrońca Wisły Płock Patryk Stępiński. 19-latek przez ostatnie trzy lata grał w Widzewie.
W dotychczasowych spotkaniach Wisła zgromadziła w pierwszej lidze 15 punktów, zajmuje ósmą lokatę. Ale do wicelidera Zagłębia Lubin traci zaledwie trzy oczka. Jej sobotni rywal, Widzew Łódź, radzi sobie zdecydowanie gorzej. Mając na koncie zaledwie jedno zwycięstwo, okupuje miejsce w strefie spadkowej.

- Patrząc na tabelę, widać, że łodzianom idzie nie najlepiej - powiedział w rozmowie z klubową telewizją Patryk Stępiński. - Ale na stadionie Widzewa zawsze bardzo trudno gra się zespołom przyjezdnym. Myślę, że teraz będzie podobnie, dlatego nie należy patrzeć na miejsca w tabeli. Lokata niekoniecznie odzwierciedla potencjał zespołu. Będę chciał przekazać pewne wskazówki sztabowi szkoleniowemu Wisły, by podejść do tego spotkania z jeszcze większą wiedzą.

Dodał: - Moim zdaniem niepotrzebne były deklaracje, że Widzew już teraz chce wrócić do ekstraklasy. Od pewnego czasu w klubie jest trudna sytuacja nie tylko finansowa, ale także jeśli chodzi o zespół. Tam są ciągłe zmiany, to nie pomaga zarówno zawodnikom, którzy przychodzą do klubu, jak i tym, którzy grają tam od dłuższego czasu. To jeden z trudniejszych momentów, ale Widzew nadal jest marką w Polsce. Są tam piłkarze, którzy pokazali w ekstraklasie, że mają wysokie umiejętności. Brakuje tylko człowieka, który poprowadzi wszystko w dobrym kierunku. Myślę, że kiedyś przyjdzie taki mecz, w którym Widzew złapie trzy punkty i zacznie się seria zwycięstw. Ale stanie się to dopiero po meczu z Wisłą - podkreślił Stępiński.