Trener Wisły: Cieszę się, że dalej nam wychodzą mecze wyjazdowe

- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będzie to trudny mecz, biorąc pod uwagę to, w jakiej sytuacji jest Sandecja, która gra o utrzymanie i musi szukać punktów w każdym spotkaniu - mówił podczas konferencji prasowej trener Wisły Płock Marcin Kaczmarek.
Jego podopieczni wygrali w niedzielę z Sandecją Nowy Sącz 1:0. - Szkoda, że w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji, które mogły dać nam trochę spokoju w drugiej połowie - dodawał szkoleniowiec płockich piłkarzy nożnych. - A tak, nasza gra po przerwie była szarpana. Mimo to trzy punkty jadą do Płocka. Cieszę się, że dalej nam wychodzą mecze wyjazdowe. I że w nich punktujemy. Dziękuję zawodnikom.

Trener Sandecji mimo porażki, również podziękował swoim zawodnikom za determinację i ogromne zaangażowanie. - Już dawno nie było takiej walki, jak w dzisiejszym meczu - podkreślał Dariusz Wójtowicz. - Wisła jest od nas lepszym zespołem. Ale trochę boli, gdy tracimy gola po błędzie, który zdarza się na poziomie trampkarzy. Byliśmy równorzędnym partnerem dla Wisły w tym meczu, nie było różnicy klasy w prowadzeniu gry, mieliśmy trochę inny sposób gry, ale nie odbiegaliśmy poziomem gry od Wisły Płock. Jeżeli to zaangażowanie się utrzyma, będzie postęp w grze, to jestem przekonany, że cel, który przed nami stoi, zostanie osiągnięty. Mimo przegranego spotkania, chłopaki powinni jak najszybciej podnieść głowy, bo nie muszą się tego meczu wstydzić.

Wisła z dorobkiem 51 punktów zajmuje drugie miejsce w I lidze. Do lidera - Zagłębia Lubin - traci punkt. Kolejne spotkanie o punkty nafciarze rozegrają w sobotę przed własną publicznością. Ich rywalem będzie GKS Tychy.