Sport.pl

Lebedyński na gali, Kubus strzela. Wisła jeszcze wzmacnia siłę rażenia

Adam Małachowski
07.02.2016 , aktualizacja: 07.02.2016 14:08
A A A
Mikołaj Lebedyński zakończył sezon z 14 bramkami

Mikołaj Lebedyński zakończył sezon z 14 bramkami (TOMASZ NIESLUCHOWSKI)

W poniedziałek po południu napastnik Emil Drozdowicz przejdzie badania i podpisze półtoraroczny kontrakt z Wisłą Płock. - Dysponuje dużym doświadczeniem głównie z pierwszoligowych boisk, potrzeba nam było takiego piłkarza - mówi prezes płockiego klubu Jacek Kruszewski.
Emil Drozdowicz zagrał w ponad 190 meczach I ligi, strzelił w nich 60 bramek. Ostatnie pięć sezonów spędził w Termalice Bruk-Bet Nieciecza. W poprzednim sezonie wywalczył z tym zespołem awans do ekstraklasy. Był wyróżniającym się piłkarzem, strzelił 16 goli. W pierwszej rundzie tego sezonu nie miał jednak okazji w pełni pokazać swoich możliwości. Trener Termaliki Piotr Mandrysz widział go bardziej jako skrzydłowego niż napastnika. Efekt? Drozdowicz zagrał w 16 meczach, tylko w ośmiu z nich jako podstawowy gracz. Strzelił jednego gola.

Warto też zauważyć, że 29-letni piłkarz już wcześniej debiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie miał jednak szczęścia. Pod koniec sezonu 2010/11 GKP Gorzów wycofał się z pierwszoligowych rozgrywek, a Drozdowicz przeszedł do występującej w ekstraklasie Polonii Bytom, w której spędził... zaledwie miesiąc. Zdążył zagrać w trzech meczach, debiutował w przegranym pojedynku z Arką Gdynia (1:2). To właśnie w nim strzelił swojego pierwszego gola w ekstraklasie.

Teraz piłkarz podejmie z Wisłą Płock próbę walki o ekstraklasę. Ale nie dostanie miejsca w podstawowym składzie za "zasługi". Będzie musiał o nie powalczyć z Mikołajem Lebedyńskim, który rundę jesienną miał wyborną. Strzelił 10 goli. Rewelacyjna forma 25-letniego napastnika Wisły Płock poskutkowała nominacją tygodnika "Piłka Nożna" w kategorii Pierwszoligowiec Roku. Ostatecznie tytuł otrzymał 20-letni pomocnik Arki Gdynia Michał Nalepa. Wśród nominowanych byli jeszcze: 24-letni pomocnik Zawiszy Bydgoszcz Kamil Drygas, 27-letni napastnik GKS-u Katowice Grzegorz Goncerz i 30-letni słowacki pomocnik Zagłębia Sosnowiec Martin Pribula.

Rywalizacja napastników będzie bardzo ciekawa. Oprócz Mikołaja Lebedyńskiego, obecnie absolutnie numeru 1 na tej pozycji, jest jeszcze 27-letni Lukas Kubus, który przypomniał o sobie w sobotnim sparingu z Olimpią Grudziądz. Słowak strzelił w tym meczu dwie bramki, a Wisła wygrała 2:1.

Dla nafciarzy był to czwarty mecz kontrolny w okresie przygotowawczym i pierwszy w tym roku na boisku z naturalną nawierzchnią. Niestety, ze względu na problem z mięśniem czworogłowym uda w trakcie meczu boisko musiał opuścić Piotr Wlazło. W niedzielę przeszedł specjalistyczne badania w klinice w Łodzi. - Miejmy nadzieję, że uraz nie jest poważny. I zespół będzie w komplecie kontynuował przygotowywania do drugiej części sezonu - dodaje prezes Wisły Jacek Kruszewski.

Przez najbliższe dni piłkarze będą trenować na własnych obiektach, a już w czwartek wylatują do Turcji. Tam zagrają kolejne sparingi. W sobotę ich rywalem będzie bośniacki Mladost Doboj, w środę bośniacki Široki Brijeg, a w sobotę (20 lutego) kazachski Szachtior Karaganda. Wszystkie te drużyny występują w najwyższych klasach rozgrywkowych swoich krajów.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX